Pellet drożeje tuż przed sezonem grzewczym. Ministerstwo wskazuje winowajcę

Właściciele kotłów na pellet ruszyli na zakupy na długo przed pierwszymi chłodami i szybko zderzyli się z cenami wyższymi niż wiosną. Paradoks polega na tym, że do podwyżek przyłożył się program, który miał obniżać koszty ogrzewania polskich domów.

- Reklama -

W odpowiedzi na poselską interpelację Michała Kowalskiego Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało wprost, że wzrost liczby użytkowników kotłów na pellet, wspierany przez program Czyste Powietrze, bezpośrednio przełożył się na wzrost popytu i cen tego paliwa. Jak pisze dlahandlu.pl, to pierwsze tak jednoznaczne stanowisko resortu w tej sprawie.

Dotacje nakręciły popyt

Skala zjawiska jest znacząca. W 2025 r. liczba dofinansowanych kotłów na pellet była około dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. W kwietniu 2026 r. kotły na pellet stanowiły już 78 proc. wszystkich źródeł ciepła dofinansowanych w ramach programu. Pelletem ogrzewa dziś domy około 450 tys. gospodarstw, które rocznie potrzebują około 2 mln ton tego paliwa.

Krajowa produkcja za popytem nie nadąża. Według danych GUS w 2025 r. wyniosła 1,17 mln ton, choć wzrosła rok do roku o 24,2 proc. Brakującą część rynek musi pokrywać importem, który po ograniczeniu dostaw ze wschodu stał się droższy i trudniej dostępny.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Rynek pelletu w Polsce Wartość
Gospodarstwa ogrzewające pelletem ok. 450 tys.
Roczne zapotrzebowanie ok. 2 mln ton
Krajowa produkcja w 2025 r. 1,17 mln ton (+24,2 proc.)
Udział kotłów na pellet w dotacjach (kwiecień 2026) 78 proc.

Źródło: GUS, Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Zimowe zapasy stopniały szybciej niż zwykle

Resort wymienia też inne przyczyny podwyżek. Mroźna zima 2026 r. szybko wyczerpała magazyny, a producenci i sprzedawcy weszli w wiosnę z ograniczonymi zapasami. O biomasę konkurują jednocześnie energetyka i przemysł, rosną także koszty produkcji, energii i transportu.

Ministerstwo ocenia, że ceny pelletu pozostaną wrażliwe zarówno na krajową dostępność biomasy, jak i na sytuację na europejskich rynkach energii oraz paliw odnawialnych. Dla właścicieli kotłów oznacza to, że tegoroczne zakupy opału warto planować z wyprzedzeniem, zanim jesienny szczyt popytu jeszcze mocniej podbije stawki.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi