Owdowiali seniorzy czekają na styczeń, bo wtedy dopłata do ich świadczeń ma wyraźnie urosnąć. W tle jest jednak przepis, który sprawi, że część z nich podwyżki w ogóle nie zobaczy. Chodzi o sztywny limit łącznej wypłaty, którego żadna zmiana procentów nie ruszy.
Z 15 do 25 proc. drugiego świadczenia
Renta wdowia pozwala łączyć własną emeryturę z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. Standardowo renta rodzinna to 85 proc. świadczenia zmarłego, a do tego dochodzi 15 proc. drugiego świadczenia. Według danych ZUS średnia renta rodzinna po zmarłym wynosiła w czerwcu 3949,43 zł brutto, a przeciętna dopłata z tytułu renty wdowiej 379,10 zł brutto. Od 1 stycznia 2027 r. udział drugiego świadczenia wzrośnie z 15 do 25 proc.
| Renta wdowia w liczbach | Wartość |
|---|---|
| Średnia renta rodzinna po zmarłym (czerwiec 2026) | 3949,43 zł brutto |
| Średnia dopłata z renty wdowiej (15 proc.) | 379,10 zł brutto |
| Udział drugiego świadczenia od 1 stycznia 2027 r. | 25 proc. |
| Minimalna emerytura | 1978,49 zł brutto |
| Limit łącznej wypłaty (trzykrotność minimalnej emerytury) | 5935,47 zł brutto |
Źródło: ZUS
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 01.09.2026Rząd podnosi prognozę płac. Średnia pensja w 2027 r. ma przekroczyć 10 tys. złLimit zatrzyma podwyżkę u części seniorów
Łączna kwota wypłacana w ramach renty wdowiej nie może przekroczyć trzykrotności minimalnej emerytury. Obecnie to 5935,47 zł brutto. Kto już dziś dostaje świadczenie w maksymalnej wysokości, ten po styczniowej podwyżce procentów nie zyska ani złotówki, bo jego wypłatę dalej będzie ścinał limit. Jak pisze biznesinfo.pl, granica przesunie się dopiero przy marcowej waloryzacji. Przy prognozowanym wskaźniku 3,96 proc. limit wzrośnie w marcu 2027 r. do około 6170 zł brutto.
Nie każdy wdowiec dostanie pieniądze
Prawa do renty wdowiej nie mają osoby, które po śmierci współmałżonka zawarły nowy związek małżeński. Świadczenie nie przysługuje też tym, którzy przed śmiercią małżonka byli w separacji albo po rozwodzie. Dla pozostałych zasada jest prosta. ZUS wypłaca pełne wyższe świadczenie i procentową część niższego, a od stycznia ta druga składowa będzie po prostu wyraźnie większa.
