Psychologiczna granica, która jeszcze niedawno wydawała się odległa, właśnie pojawiła się czarno na białym w rządowych dokumentach. Jak pisze bankier.pl, zgodnie z projektem ustawy budżetowej przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2027 r. ma wynieść 10 033 zł brutto.
To korekta w górę, bo jeszcze w czerwcu rząd zakładał, że przeciętne wynagrodzenie wyniesie w przyszłym roku 9971 zł brutto. Nowa prognoza oznacza, że średnia pensja po raz pierwszy przekroczy próg 10 tys. zł.
Płace mają rosnąć szybciej niż ceny
Zgodnie z najnowszymi założeniami nominalne płace mają zwiększyć się w 2027 r. o 5,9 proc. Po uwzględnieniu inflacji, którą rząd prognozuje na około 2,8 proc., realny wzrost wynagrodzeń ma wynieść około 3 proc. W praktyce oznacza to, że przeciętny pracownik powinien odczuć poprawę siły nabywczej, a nie tylko wyższą liczbę na pasku wynagrodzeń.
| Wskaźnik na 2027 r. | Wartość |
|---|---|
| Przeciętne wynagrodzenie | 10 033 zł brutto |
| Prognoza z czerwca 2026 r. | 9971 zł brutto |
| Nominalny wzrost płac | 5,9 proc. |
| Realny wzrost płac | około 3 proc. |
| Prognozowana inflacja | około 2,8 proc. |
Źródło: projekt ustawy budżetowej na 2027 r.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
FINANSE · 31.08.2026Pakiet CPN znika ze stacji paliw. Kierowcy szybko odczują różnicę przy dystrybutorzeWyższa prognoza to też wyższe składki przedsiębiorców
Rządowa prognoza to nie tylko statystyka, bo od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia zależy podstawa tak zwanego dużego ZUS dla przedsiębiorców, wynosząca 60 proc. tej kwoty. Przy wynagrodzeniu 10 033 zł podstawa wymiaru składek wyniesie więc 6019,80 zł, a to przełoży się na wyższe miesięczne obciążenia osób prowadzących działalność gospodarczą.
Dla pracowników korekta prognozy oznacza natomiast, że rząd spodziewa się utrzymania presji płacowej w gospodarce, mimo że inflacja ma pozostać w okolicach celu NBP. Ostateczne wartości poznamy po uchwaleniu budżetu i publikacji danych GUS o faktycznych wynagrodzeniach.
