Nowe liczniki trafią do wszystkich domów. Znana jest już graniczna data

Wielka wymiana trwa w całej Polsce, choć wielu lokatorów dowiaduje się o niej dopiero wtedy, gdy monter puka do drzwi. Chodzi o liczniki zdalnego odczytu, nazywane inteligentnymi, które automatycznie przekazują dane o zużyciu prądu do systemu operatora. Dzięki nim znika konieczność wizyt inkasenta i prognozowanych rachunków.

- Reklama -

Jak pisze biznesinfo.pl, harmonogram wymiany zapisano w Prawie energetycznym. Na koniec 2025 r. takie urządzenia miało około 48 proc. gospodarstw domowych. Do końca 2027 r. liczniki zdalnego odczytu mają objąć co najmniej 65 proc. punktów poboru, do końca 2028 r. już 80 proc., a graniczną datą pełnego wdrożenia jest 4 lipca 2031 r.

Harmonogram zapisany w ustawie

Termin Udział liczników zdalnego odczytu
koniec 2025 r. ok. 48 proc. (stan faktyczny)
koniec 2027 r. co najmniej 65 proc.
koniec 2028 r. 80 proc.
4 lipca 2031 r. pełne wdrożenie

Źródło: biznesinfo.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Za standardową wymianę nie zapłacisz

Koszt licznika, jego montażu i całej infrastruktury ponosi operator systemu dystrybucyjnego, a więc PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Enea Operator, Energa-Operator lub Stoen Operator. Odbiorca nie płaci nic, jeśli wymiana odbywa się zgodnie z harmonogramem.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy klient sam chce przyspieszyć montaż. Taka usługa może być odpłatna, a dla przykładu w Tauronie w 2026 r. kosztuje 543,66 zł przy liczniku jednofazowym i 581,79 zł przy trójfazowym.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi