Upały wywołały skok cen prądu. Wiadomo, kto za to zapłaci

W samo południe prąd na rynku hurtowym kosztował 24 zł za megawatogodzinę. Kilka godzin później, gdy słońce zaszło, a miliony klimatyzatorów wciąż pracowały na pełnych obrotach, za tę samą megawatogodzinę trzeba było zapłacić nawet 1800 zł. Tak wyglądały notowania podczas fali upałów, która przetoczyła się przez Polskę między 4 a 6 sierpnia.

- Reklama -

Jak pisze biznesinfo.pl, tak ogromna rozpiętość cen w ciągu jednej doby to efekt zderzenia dwóch zjawisk. W środku dnia rynek zalewa tania energia z fotowoltaiki, a wieczorem produkcja ze źródeł odnawialnych spada praktycznie do zera i system musi sięgać po najdroższe elektrownie.

Ceny prądu na rynku hurtowym podczas fali upałów, 4-6 sierpnia 2026
Pora doby Sytuacja w systemie Cena za MWh
Południeszczyt produkcji fotowoltaiki24 zł
WieczórOZE blisko zera, pełne obciążenie klimatyzacjido 1800 zł
Źródło: biznesinfo.pl.

Klimatyzacja pracuje, słońce zachodzi

Mechanizm wieczornych szczytów cenowych tłumaczy Fryderyk Karp z Fundacji Instrat. „Podczas upałów gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, przede wszystkim z powodu intensywnego korzystania z klimatyzacji i urządzeń chłodzących” wskazuje ekspert.

Problem narasta po zmierzchu, gdy panele słoneczne przestają produkować prąd, a zapotrzebowanie wciąż jest wysokie. Zdaniem eksperta Instratu „takie epizody będą występować coraz częściej” wraz z nasilaniem się ekstremalnych zjawisk pogodowych, dlatego jego zdaniem system potrzebuje magazynów energii i większej elastyczności popytu. Rosnąca rola energii ze słońca i wiatru to zresztą trend ogólnoeuropejski, podobnie jak zmiany na rynku aut, gdzie elektryki po raz pierwszy wyprzedziły benzynę.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Kowalski na razie tego nie odczuje

Skoki cen na rynku hurtowym nie przekładają się automatycznie na rachunki gospodarstw domowych, które w większości rozliczają się według stałych stawek. Wieczorne rekordy bezpośrednio uderzają w przedsiębiorstwa oraz odbiorców z taryfami dynamicznymi, a takich gospodarstw jest w Polsce mniej niż 5 tys., czyli 0,03 proc. wszystkich.

Dla firm kupujących energię na bieżąco upalny wieczór oznacza jednak realnie wyższe koszty działalności. Te prędzej czy później mogą znaleźć odbicie w cenach towarów i usług, bo energia pozostaje jednym z kluczowych składników kosztów w handlu i produkcji.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi