Przez lata jej salony były stałym punktem amerykańskich galerii handlowych. Założona w 2001 r. sieć Torrid zbudowała pozycję na modzie damskiej plus-size i jeszcze pod koniec 2025 r. prowadziła ponad 480 firmowych sklepów. Teraz z miesiąca na miesiąc jej mapa robi się coraz krótsza.
Jak pisze dlahandlu.pl, sieć planowała zamknięcie 180 sklepów, a ostatecznie zlikwidowała 151 placówek, do których od początku 2026 r. doszło kolejnych 11. To łącznie 162 zamknięte sklepy. Zarząd nie wyklucza likwidacji następnych 30 punktów, przez co skala cięć sięgnie około 30 proc. całej sieci.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Sklepy przegrywają z internetem
Powody są prozaiczne. Zamykane punkty zostały uznane za nierentowne, notowały słabe wyniki sprzedażowe i nie pasowały do nowej strategii spółki, która zakłada przesunięcie sprzedaży w stronę kanałów cyfrowych. Klientki Torrid coraz częściej kupują w sieci, więc utrzymywanie drogich powierzchni w galeriach przestało się firmie opłacać.
| Etap cięć w sieci Torrid | Liczba sklepów |
|---|---|
| Sklepy na koniec 2025 r. | ponad 480 |
| Pierwotny plan zamknięć | 180 |
| Zamknięte w pierwszej fali | 151 |
| Zamknięte od początku 2026 r. | 11 |
| Możliwe kolejne zamknięcia | 30 |
Zobacz również:
BIZNES · 29.08.2026Biedronka wydłuża godziny otwarcia sklepów. Chodzi o jeden szczególny weekendPrezes widzi światełko w tunelu
Kierująca spółką Lisa Harper przekonuje, że pierwsze trzy miesiące 2026 r. przyniosły sygnały do ostrożnego optymizmu. Torrid chce uniknąć losu takich marek jak Forever 21, która w ciągu sześciu lat dwukrotnie ogłaszała upadłość. Odchudzona sieć salonów ma być dla firmy kosztem, który da się udźwignąć, a nie balastem ciągnącym ją na dno.
