Jako branża jesteśmy w samym środku RAMpokalipsy. Tymi słowami Asha Sharma, kierująca marką Xbox i wywodząca się z działu sztucznej inteligencji Microsoftu, opisała sytuację, w jakiej znalazł się cały rynek gier. Jak pisze bankier.pl, chodzi o drastyczne wzrosty cen podzespołów, przede wszystkim pamięci RAM, o którą producenci konsol muszą dziś konkurować z firmami rozwijającymi sztuczną inteligencję.
Reset ma pozwolić przetrwać kolejne ćwierć wieku
Sharma zapowiada wielki reset marki, który ma umożliwić Xboksowi przetrwanie kolejnych 25 lat. Za kulisami oznaczało to już masowe zwolnienia pracowników, a w planach jest skupienie się na przystępności cenowej konsol w czasach, gdy sprzęt wszystkich producentów drożeje.
Wśród zapowiedzi znalazł się dostęp do cyfrowych wersji około 1000 gier posiadanych na płytach oraz możliwość przenoszenia praw cyfrowych przy odsprzedaży fizycznych nośników. To ukłon w stronę graczy, którzy przez lata budowali kolekcje pudełkowe i nie chcą tracić ich wartości w cyfrowej rzeczywistości.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 27.08.2026Rozliczenia za prąd czeka zmiana. Nowe zasady wchodzą już od wrześniaMicrosoft gasi pożar, który sam podsyca
W tle całej strategii kryje się paradoks. Microsoft należy do firm najmocniej inwestujących w sztuczną inteligencję, a to właśnie wyścig o podzespoły między branżą AI a producentami sprzętu winduje ceny pamięci. Koncern z Redmond próbuje więc ratować swoją growią markę przed kryzysem, do którego sam się dokłada.
Zakłócenia w łańcuchach dostaw i rosnące ceny konsol dotykają dziś wszystkich graczy na rynku, więc od tego, czy reset się powiedzie, zależy pozycja Xboksa na kolejne lata.
