Skażone jajka trafiły do kilku krajów Europy. Na liście znalazła się Polska

Historia zaczęła się w maju na fermie Laerco w belgijskim Geel, gdzie w jednym z kurników wykryto pałeczki salmonelli. Zakład początkowo wznowił produkcję w trzech pozostałych kurnikach, ale kolejne badania przynosiły złe wyniki i obiekty były sukcesywnie zamykane. Zanim to nastąpiło, jajka z fermy zdążyły rozjechać się po Europie.

- Reklama -

12 sierpnia w unijnym systemie wczesnego ostrzegania RASFF pojawiło się powiadomienie dotyczące Polski. Jak pisze biznesinfo.pl, oprócz naszego kraju na liście państw, do których mogły trafić skażone partie, znalazły się Francja, Holandia, Czechy i Włochy. Sprawę nadzoruje belgijska agencja bezpieczeństwa żywności FASFC.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Setki zachorowań i jedna ofiara

Skala problemu jest już policzalna. W Belgii odnotowano 306 przypadków zachorowań powiązanych z tym ogniskiem salmonelli. W Wielkiej Brytanii, gdzie również trafiły produkty z belgijskiej fermy, zakażonych zostało 207 osób, a jedna zmarła.

Kraj Skutki ogniska salmonelli
Belgia 306 zachorowań
Wielka Brytania 207 zakażonych, 1 zgon
Polska, Francja, Holandia, Czechy, Włochy kraje objęte alertem RASFF
Źródło: RASFF

Polskie służby sprawdzają partie

W Polsce sprawą zajęły się Inspekcja Weterynaryjna oraz inspekcja handlowa, które prowadzą analizy mające wykluczyć zagrożenie dla rodzimych odbiorców. Na razie nie ogłoszono wycofania konkretnych partii jaj ze sklepów w Polsce. Konsumentom pozostaje standardowa ostrożność, czyli dokładna obróbka termiczna jaj i mycie rąk po kontakcie ze skorupkami, bo salmonella ginie w wysokiej temperaturze.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi