Cyberatak, który na początku sierpnia uderzył w jedną z największych sieci handlowych w Polsce, ma już swój wątek prokuratorski. Sprawą nieuprawnionego dostępu do systemów Żabki zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, o czym informuje dlahandlu.pl.
Prokurator Łukasz Wawrzyniak przekazał, że postępowanie jest na początkowym etapie i nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledczy ustalają obecnie, w jaki sposób doszło do przełamania zabezpieczeń. Sprawa prowadzona jest z artykułu 267 paragraf 1 Kodeksu karnego, który za bezprawne uzyskanie informacji przewiduje grzywnę albo do 2 lat więzienia.
Furtką było konto zewnętrznej firmy
Na początku sierpnia Żabka wykryła nieuprawniony dostęp do wybranych zasobów technicznych służących do komunikacji między franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Sprawcy dostali się do środka przez przejęte konto zewnętrznego usługodawcy, a atak został szybko wykryty i zablokowany.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Według portalu Niebezpiecznik incydent mógł objąć dane osobowe pracowników, partnerów i części klientów. Cyberprzestępcy mieli oferować wykradzione informacje za 5 tys. euro, a wiadomości o ataku rozsyłali partnerom biznesowym sieci i dziennikarzom, załączając próbki danych z systemu do zarządzania projektami Jira.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 24.08.2026TikTok szykuje nową funkcję. Ślady odkryto głęboko w kodzie aplikacjiAplikacja Żappka poza zasięgiem ataku
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski uspokajał, że dane aplikacji Żappka oraz dane transakcyjne klientów pozostały nienaruszone, a sklepy sieci działały normalnie. Dalsze kroki śledczych zależą od ustalenia dokładnego mechanizmu włamania.
