Śledztwo po cyberataku na Żabkę nabiera tempa. Wiadomo, jak działali sprawcy

Cyberatak, który na początku sierpnia uderzył w jedną z największych sieci handlowych w Polsce, ma już swój wątek prokuratorski. Sprawą nieuprawnionego dostępu do systemów Żabki zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, o czym informuje dlahandlu.pl.

- Reklama -

Prokurator Łukasz Wawrzyniak przekazał, że postępowanie jest na początkowym etapie i nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledczy ustalają obecnie, w jaki sposób doszło do przełamania zabezpieczeń. Sprawa prowadzona jest z artykułu 267 paragraf 1 Kodeksu karnego, który za bezprawne uzyskanie informacji przewiduje grzywnę albo do 2 lat więzienia.

Furtką było konto zewnętrznej firmy

Na początku sierpnia Żabka wykryła nieuprawniony dostęp do wybranych zasobów technicznych służących do komunikacji między franczyzodawcą a franczyzobiorcami. Sprawcy dostali się do środka przez przejęte konto zewnętrznego usługodawcy, a atak został szybko wykryty i zablokowany.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Według portalu Niebezpiecznik incydent mógł objąć dane osobowe pracowników, partnerów i części klientów. Cyberprzestępcy mieli oferować wykradzione informacje za 5 tys. euro, a wiadomości o ataku rozsyłali partnerom biznesowym sieci i dziennikarzom, załączając próbki danych z systemu do zarządzania projektami Jira.

Aplikacja Żappka poza zasięgiem ataku

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski uspokajał, że dane aplikacji Żappka oraz dane transakcyjne klientów pozostały nienaruszone, a sklepy sieci działały normalnie. Dalsze kroki śledczych zależą od ustalenia dokładnego mechanizmu włamania.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi