Kolejne kotły węglowe trafiają na listę zakazanych. Właścicielom grozi nawet 5000 zł grzywny

Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim pytanie, czym jeszcze wolno palić w domowym piecu. Odpowiedź z roku na rok robi się coraz krótsza. Jak pisze biznesinfo.pl, po bezklasowych kopciuchach na cenzurowanym lądują kolejne generacje kotłów węglowych, a kontrole mogą skończyć się bolesnym rachunkiem.

- Reklama -

Kopciuchy już poza prawem, teraz czas na kolejne piece

Bezwzględny zakaz eksploatacji bezklasowych kotłów, popularnie zwanych kopciuchami, obowiązuje od kilkunastu miesięcy, bo w większości województw możliwość ich legalnego użytkowania wygasła z końcem 2024 roku. Harmonogram na tym się jednak nie kończy. Zgodnie z wojewódzkimi uchwałami antysmogowymi, uchwalanymi przez sejmiki jako akty prawa miejscowego, kotły 3. i 4. klasy będą mogły pracować najpóźniej do końca 2027 lub 2028 roku, w zależności od regionu. Najdłużej w użyciu pozostaną urządzenia 5. klasy, które moc stracą w kolejnym etapie.

Rodzaj kotła Status
Bezklasowy (kopciuch) zakaz już obowiązuje w większości województw
3. i 4. klasa koniec eksploatacji do 2027 lub 2028 r., zależnie od województwa
5. klasa wycofywana w kolejnym etapie

Źródło: biznesinfo.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Mandat od strażnika to dopiero początek

Za użytkowanie przestarzałego pieca albo spalanie niedozwolonych paliw strażnik miejski lub inspektor może wystawić mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu rejonowego, grzywna rośnie nawet do 5000 zł, a nieznajomość lokalnej uchwały antysmogowej nikogo nie usprawiedliwia. Ograniczenia obejmują przy tym nie tylko węgiel kamienny, lecz także brykiety z węgla brunatnego, ekogroszek oraz pellety, w których węgiel kamienny stanowi co najmniej 85 proc., co ma uniemożliwić obchodzenie przepisów zmodyfikowanymi mieszankami opałowymi.

Dopłaty płyną już tylko w jedną stronę

Kierunek zmian wyznacza też unijna dyrektywa budynkowa. Od 2030 roku wszystkie nowe budynki mieszkalne mają spełniać standard obiektów bezemisyjnych, a do 2040 roku kotły na paliwa kopalne mają całkowicie zniknąć z budynków. Programy wsparcia wycofują więc dofinansowania do pieców węglowych i gazowych, a publiczne pieniądze kierowane są wyłącznie na odnawialne źródła energii, takie jak pompy ciepła czy instalacje hybrydowe.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi