Dziś osoba, która przeszła przez upadłość konsumencką i sumiennie wykonała plan spłaty wierzycieli, wciąż musi czekać na sądowe potwierdzenie, że jej długi przestały istnieć. Wkrótce ten etap zniknie. Rząd przyjął projekt nowelizacji Prawa upadłościowego, po której umorzenie zobowiązań nastąpi automatycznie, bez dodatkowych formalności.
Trzy miesiące i długi znikają z mocy prawa
Jak pisze bankier.pl, projekt przedłożony przez Ministra Sprawiedliwości wdraża unijną dyrektywę i obejmuje zarówno osoby korzystające z upadłości konsumenckiej, jak i przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Najważniejsza zmiana dotyczy końcówki całej procedury. Zobowiązania objęte planem spłaty zostaną umorzone automatycznie po upływie 3 miesięcy od zakończenia okresu wykonywania planu.
Nowela zdejmuje też część obowiązków z sądów. Weryfikacja tego, czy dłużnik prawidłowo realizuje plan spłaty, ma się odbywać na wniosek zainteresowanych stron, a nie z urzędu. Dłużnicy, którzy spłacą należności wcześniej, będą mogli się starać o skrócenie okresu wykonywania planu.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Zmiana | Na czym polega |
|---|---|
| Automatyczne umorzenie | 3 miesiące po zakończeniu planu spłaty, bez wniosku |
| Kontrola planu spłaty | na wniosek stron, a nie z urzędu |
| Wcześniejsza spłata | możliwość skrócenia okresu wykonywania planu |
| Krajowy Rejestr Zadłużonych | dane o umorzeniu usuwane po 3 latach od publikacji |
| Wejście w życie | 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw |
Źródło: bankier.pl
Zobacz również:
FINANSE · 03.09.2026Banki pokazały, ile zarobiły w tym roku. Jedna pozycja w danych NBP daje do myśleniaKrótsza pamięć rejestru dłużników
Informacje o umorzeniu zobowiązań będą publikowane w Krajowym Rejestrze Zadłużonych, ale nie zostaną tam na zawsze. Dane mają być usuwane po 3 latach od opublikowania, co ułatwi osobom po upadłości powrót do normalnego życia finansowego. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw. Dla zadłużonych oznacza to szybszą i bardziej przewidywalną drogę do wyjścia na prostą, a dla sądów mniej spraw, w których dziś muszą działać z własnej inicjatywy.
