Na pozór rynek paliw w Polsce wygląda na ucywilizowany, a czasy masowych oszustw sprzed dwóch dekad odeszły do historii. Dane Urzędu Regulacji Energetyki pokazują jednak, że problem wcale nie zniknął. Szara strefa w 2025 r. odpowiadała za 4 proc. rynku paliw ciekłych, dokładnie tyle samo co rok wcześniej. A to oznacza konkretne, liczone w miliardach złotych straty dla budżetu państwa.
Sam olej napędowy to 2,5 mld zł strat
Jak wynika z ustaleń URE, tylko z tytułu nielegalnego obrotu olejem napędowym budżet stracił w 2025 r. około 2,5 mld zł. Chodzi o niezapłacony VAT, akcyzę i opłatę paliwową. Skala problemu jest przy tym nieporównywalnie mniejsza niż na początku wieku, kiedy szara strefa obejmowała od 20 do 30 proc. rynku paliw ciekłych. Mimo to od dwóch lat wskaźnik stoi w miejscu i nie chce spadać poniżej 4 proc.
Zobacz również:
FINANSE · 03.09.2026Renta wdowia pójdzie w górę. Część seniorów mimo to nie dostanie ani złotówki więcejMorze, oleje smarowe i LPG pod lupą
Urząd wskazał obszary, w których ryzyko nadużyć pozostaje największe. To przede wszystkim import oleju napędowego drogą morską, import i produkcja olejów smarowych oraz sprowadzanie gazu LPG. Właśnie tych kategorii produktów dotyczą też główne propozycje uszczelnienia rynku, które urząd przedstawił w swoim raporcie.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Szara strefa na rynku paliw | Dane URE |
|---|---|
| Udział w rynku paliw ciekłych w 2025 r. | 4 proc., bez zmian wobec 2024 r. |
| Straty budżetu na oleju napędowym | ok. 2,5 mld zł rocznie |
| Szara strefa na początku wieku | od 20 do 30 proc. rynku |
| Główne obszary ryzyka | import morski ON, oleje smarowe, LPG |
Źródło: URE
Regulator chce koncesji i rejestru pojemników
URE proponuje konkretne zmiany, które mają docisnąć nieuczciwych graczy. Na liście znalazły się objęcie koncesjonowaniem produkcji olejów smarowych i popirolitycznych, ściślejsza kontrola tranzytu paliw oraz mocniejszy nadzór nad składami podatkowymi, w których wytwarza się paliwa. Nowością byłby także system rejestracji plastikowych pojemników na paliwa używanych przez konsumentów. Wszystkie te postulaty mają uszczelnić rynek tam, gdzie dziś najłatwiej wyprowadzić paliwo poza oficjalny obieg.
