Oszuści pukają do drzwi w środku nocy. Policja opisała nową metodę na seniorów

Była około godziny 2:00 w nocy z 28 na 29 sierpnia, gdy do drzwi 87-letniej mieszkanki powiatu średzkiego ktoś zapukał. Mężczyzna opowiedział przerażonej kobiecie historię o wypadku bliskiej osoby i zażądał pieniędzy na kaucję. Seniorka przekazała nieznajomemu około 120 tys. zł. Sprawę opisała Komenda Powiatowa Policji w Środzie Śląskiej na Dolnym Śląsku.

- Reklama -

Bez telefonu, od razu do drzwi

Jak pisze biznesinfo.pl, nowy schemat różni się od klasycznej metody na wnuczka jednym istotnym szczegółem. Przestępcy rezygnują ze wstępnego telefonu i od razu stają w progu mieszkania, w dodatku w środku nocy. Wyrwany ze snu senior nie ma czasu na sprawdzenie informacji ani na konsultację z rodziną, a strach o bliskich i presja chwili robią resztę.

Policjanci uznają tę zmianę taktyki za szczególnie niebezpieczną. Nocna wizyta odbiera ofierze możliwość weryfikacji opowieści, na której opiera się całe oszustwo. Funkcjonariusze przypominają wprost, że żadna państwowa instytucja nie wysyła kurierów po prywatne oszczędności.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Zasada bezpieczeństwa Dlaczego to ważne
Nie wpuszczać nieznajomych do mieszkania oszust traci główną przewagę, jaką jest bezpośrednia presja
Zadzwonić do bliskiej osoby, której dotyczy historia jedna rozmowa obala zmyśloną opowieść o wypadku
Nie ulegać presji czasu pośpiech jest podstawowym narzędziem przestępców
Pamiętać, że służby nie biorą pieniędzy policja, sąd ani prokuratura nie pobierają gotówki w domu
W razie wątpliwości dzwonić pod 112 operator potwierdzi, czy zdarzenie jest prawdziwe

Źródło: policja

Strach działa najlepiej po zmroku

Schemat za każdym razem wygląda podobnie. Zmyślona historia o wypadku syna, córki albo wnuka, żądanie natychmiastowej wpłaty kaucji i nacisk, by pieniądze przekazać od ręki. Policja apeluje, by o nocnych wizytach nieznajomych od razu informować służby i rozmawiać o tym schemacie ze starszymi członkami rodziny. W przypadku mieszkanki powiatu średzkiego kilkanaście minut nocnej rozmowy wystarczyło, by przepadły oszczędności gromadzone latami.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi