Ile zarobi Maja Chwalińska w finale Roland Garros 2026 to pytanie, które dziś elektryzuje całą Polskę. 24-letnia tenisistka z Bielska-Białej, która do turnieju w Paryżu weszła z kwalifikacji, zameldowała się w sobotnim finale jednego z najważniejszych turniejów tenisowych świata. Za sam awans do finału ma już zagwarantowane 1,4 miliona euro, czyli niespełna 5,9 miliona złotych brutto. Jeśli w sobotę 6 czerwca pokona Rosjankę Mirrę Andriejewą, kwota podwoi się i osiągnie 2,8 miliona euro, czyli niemal 12 milionów złotych. To suma, która w jednym tygodniu przerasta jej dotychczasowe zarobki z całej kariery niemal czterokrotnie.
Ile zarobi Maja Chwalińska za awans do finału?
Awans do finału Roland Garros 2026 oznacza dla Mai Chwalińskiej rekordową w polskim tenisie pojedynczą premię. Polka otrzyma gwarantowane 1,4 miliona euro, co przy obecnym kursie daje 5,9 miliona złotych brutto. To jednak kwota przed opodatkowaniem. Francuski fiskus pobiera od wysokich wygranych na turniejach sportowych około 45 procent. Po potrąceniu podatku Maja Chwalińska wciąż otrzyma na rękę około 770 tysięcy euro, czyli w przeliczeniu mniej więcej 3,25 miliona złotych.
W praktyce oznacza to, że za jeden turniej polska tenisistka zarobi netto więcej, niż wynosi jej cały dorobek finansowy ze wszystkich poprzednich lat kariery łącznie.
Ile zarobi Maja Chwalińska, jeśli wygra Roland Garros 2026?
Stawka rośnie wraz z każdą rundą turnieju. Triumfator i triumfatorka Roland Garros 2026 otrzymują nagrodę w wysokości 2,8 miliona euro, co w przeliczeniu daje około 11,85 miliona złotych brutto. Po opodatkowaniu we Francji na koncie Mai Chwalińskiej zostałoby około 1,54 miliona euro, czyli mniej więcej 6,5 miliona złotych.
| Etap turnieju | Nagroda brutto (EUR) | Brutto w zł | Netto w zł |
|---|---|---|---|
| Awans do drabinki głównej | 87 000 | ok. 367 000 | ok. 202 000 |
| 1. runda | 130 000 | ok. 549 000 | ok. 302 000 |
| 3. runda | 187 000 | ok. 792 000 | ok. 436 000 |
| 4. runda | 265 000 | ok. 1,12 mln | ok. 616 000 |
| Ćwierćfinał | 440 000 | ok. 1,86 mln | ok. 1,02 mln |
| Półfinał | 750 000 | ok. 3,17 mln | ok. 1,75 mln |
| Finał (już zagwarantowany) | 1 400 000 | ok. 5,9 mln | ok. 3,25 mln |
| Zwycięstwo | 2 800 000 | ok. 11,85 mln | ok. 6,5 mln |
Ile zarobiła Maja Chwalińska w całej dotychczasowej karierze?
Aby zrozumieć skalę tegorocznego sukcesu, warto zestawić go z dorobkiem finansowym Mai Chwalińskiej z całej dotychczasowej kariery. Przed Roland Garros 2026 Polka zarobiła w sumie 864 tysiące dolarów, czyli około 3,3 miliona złotych. To kwota zgromadzona przez wiele lat startów, głównie w turniejach niższej rangi.

Wcześniej najwyższą jednorazową premią Mai Chwalińskiej było 86 tysięcy euro za drugą rundę Wimbledonu w 2022 roku. Dla porównania, w kwietniu 2026 roku za zwycięstwo w turnieju WTA 125 w Oeiras zgarnęła 29 tysięcy euro, czyli kwotę kilkanaście razy mniejszą niż jedna runda na French Open.
Wyniki w Roland Garros 2026 oznaczają, że jeden turniej dał polskiej tenisistce więcej, niż zarobiła przez całe pięć poprzednich lat startów w cyklu WTA.
Droga Mai Chwalińskiej do finału. Osiem zwycięskich meczów w jednym turnieju
Roland Garros 2026 to dla Mai Chwalińskiej dopiero trzeci start w turnieju wielkoszlemowym w karierze. Wcześniej zagrała w 2. rundzie Wimbledonu w 2022 roku oraz w 1. rundzie Australian Open w 2025 roku. Tym razem do drabinki głównej musiała przebijać się przez kwalifikacje, co oznacza, że w Paryżu rozegrała już aż osiem meczów.
| Runda | Rywalka | Wynik |
|---|---|---|
| Kwalifikacje 1 | Alice Rame (Francja) | 6:0, 6:3 |
| Kwalifikacje 2 | Carole Monnet (Francja) | 6:0, 6:1 |
| Kwalifikacje 3 | Suzan Lamens (Holandia) | zwycięstwo |
| 1. runda | Zheng Qinwen (Chiny, mistrzyni olimpijska) | zwycięstwo w setach |
| 2. runda | Elise Mertens (Belgia, nr 21 WTA) | zwycięstwo w setach |
| 3. runda | Maria Sakkari (Grecja) | 1:6, 6:3, 6:2 |
| 4. runda | Diane Parry (Francja) | 6:3, 6:2 |
| Ćwierćfinał | Anna Kalinska | 7:6, 6:3 |
| Półfinał | Diana Sznajder | 7:6 (4), 6:4 |
| Finał (6 czerwca) | Mirra Andriejewa (Rosja) | do rozegrania |
Liczba pokonanych rywalek z czołówki światowego rankingu robi wrażenie. Maja Chwalińska wyeliminowała mistrzynię olimpijską z Paryża, byłą 12. rakietę świata oraz utytułowaną Greczynkę. W finale zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą, która w 2026 roku należy do najgroźniejszych zawodniczek na świecie.
Awans w rankingu WTA. Z 114. miejsca w okolice najlepszej dwudziestki
Sukces sportowy oznacza dla Mai Chwalińskiej nie tylko pieniądze, ale i historyczny awans w światowym rankingu. Przed Roland Garros 2026 Polka zajmowała 114. miejsce. Już dzisiaj, w wirtualnym zestawieniu po awansie do finału, znajduje się na 21. pozycji. Jeśli pokona Mirrę Andriejewą i zdobędzie tytuł, awansuje aż na 14. miejsce w rankingu WTA, co dla zawodniczki, która niedawno grała głównie w turniejach ITF i WTA 125, jest skokiem o jakości całkowicie zmieniającej jej karierę.
Awans w rankingu oznacza również, że Maja Chwalińska otrzyma bezpośredni wstęp do drabinek głównych kolejnych turniejów wielkoszlemowych, bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje. To z kolei bezpośrednio przekłada się na wyższe nagrody pieniężne w nadchodzących miesiącach.
Maja Chwalińska i Iga Świątek. Historia, która łączy obie tenisistki
Wątek Igi Świątek pojawia się w karierze Mai Chwalińskiej naturalnie. Obie zawodniczki znały się od juniorskich czasów i razem reprezentowały Polskę w młodzieżowych rozgrywkach. W 2015 roku zostały mistrzyniami Europy juniorek, a rok później kadetek. Razem dotarły też do finału debla juniorek Australian Open w 2017 roku.
Ich kariery potoczyły się jednak zupełnie inaczej. Iga Świątek w błyskawicznym tempie stała się globalną gwiazdą tenisa i wielokrotną mistrzynią Wielkiego Szlema. Maja Chwalińska zmagała się z problemami zdrowotnymi i mentalnymi, a w 2021 roku przerwała karierę z powodu depresji.
Powrót Mai Chwalińskiej na korty po przerwie był długi i wymagający. Dzisiaj nad jej przygotowaniem fizycznym pracuje Maciej Ryszczuk, znany ze współpracy z Igą Świątek. To detal, który pokazuje, że obie polskie tenisistki, mimo różnych ścieżek karier, łączy więcej niż tylko juniorskie sukcesy.
Wzrost wartości marki Mai Chwalińskiej. Co dalej po Roland Garros 2026?
Pieniądze z nagrody w Roland Garros to tylko część finansowych konsekwencji historycznego sukcesu Mai Chwalińskiej. Po awansie do finału wielkoszlemowego turnieju jej wartość marketingowa rośnie znacząco, a w najbliższych miesiącach można spodziewać się nowych kontraktów reklamowych i ofert sponsorskich.
Polska tenisistka, która do niedawna była postacią znaną głównie wąskiemu gronu kibiców tenisa, dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowczyń. Ten kapitał wizerunkowy w połączeniu z gwarantowaną premią z Roland Garros pozwoli jej zmienić nie tylko sportowy, ale i finansowy etap kariery.
