Jeden kwartał dał południowokoreańskiemu gigantowi więcej, niż zarobił przez cały poprzedni rok. Samsung Electronics zaraportował za drugi kwartał 2026 r. zysk operacyjny rzędu 89,4 biliona wonów, ustanawiając nowy rekord kwartalnego wyniku w historii całego sektora technologicznego. Za tym skokiem stoi jeden czynnik, czyli nienasycony głód pamięci ze strony centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję.
Zysk większy niż cały poprzedni rok
Firma opublikowała wstępne wyniki za okres od kwietnia do końca czerwca 2026 r. Zysk operacyjny wyniósł w tym czasie 89,4 biliona wonów, co daje około 58,4 mld dolarów, a przychody ze sprzedaży sięgnęły 171 bilionów wonów. Sprzedaż wzrosła o 129 proc. rok do roku, a sam zysk operacyjny wystrzelił o astronomiczne 1810 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Skalę tego wyniku najlepiej oddaje jedno porównanie. Zysk z jednego kwartału stanowi ponad dwukrotność całkowitego zysku operacyjnego, jaki Samsung wypracował przez cały 2025 r., gdy zarobił 43 biliony wonów. Firma bije przy tym własne, świeżo ustanowione rekordy. W czwartym kwartale 2025 r. zarobiła 20 bilionów wonów, w pierwszym kwartale 2026 r. 50 bilionów wonów, a obecny wynik całkowicie deklasuje te osiągnięcia.
Rekord, który bije Nvidię i Apple
Sukces Samsunga ma wymiar globalny, bo firma przesunęła granicę wyznaczaną dotąd przez amerykańskich gigantów. Do tej pory rekord najwyższego kwartalnego zysku operacyjnego w branży technologicznej należał do Nvidii, która w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 zarobiła 53,5 mld dolarów. Wcześniej na szczycie było Apple z wynikiem 50,85 mld dolarów.
Obecny rezultat Samsunga, czyli około 58,4 mld dolarów, przebija oba te wyniki i ustanawia nowy standard dla całego sektora big tech. To symboliczna zmiana, bo pokazuje, że w obecnej fazie rewolucji technologicznej najwięcej zarabia nie ten, kto projektuje najbardziej znane układy czy sprzedaje najdroższe telefony, lecz producent podzespołów, bez których cała infrastruktura sztucznej inteligencji nie może działać.
Supercykl pamięci, czyli motor napędowy zysków
Głównym źródłem tych wzrostów jest dział półprzewodników, czyli dywizja Device Solutions. Analitycy szacują, że sam biznes pamięci wygenerował zysk rzędu 90 bilionów wonów. Wynika to z trwającego na rynku tak zwanego supercyklu pamięci, w którym centra danych obsługujące sztuczną inteligencję potrzebują gigantycznych ilości zaawansowanych komponentów.
Mechanizm jest prosty. Firmy takie jak Google czy Nvidia masowo kupują wysokowydajne pamięci serwerowe DRAM oraz układy HBM, co pozwala producentom na drastyczne podwyżki cen. Według raportów branżowych średnie ceny sprzedaży pamięci DRAM wzrosły o 50 proc. z kwartału na kwartał, a w przypadku pamięci NAND flash skok cen wyniósł aż 60 proc. Jak wskazuje Marc Einstein, analityk Counterpoint Research, sukces ten wiąże się z boomem na technologię AI, bo producenci pamięci rosną dzięki fali napędzanej ograniczoną podażą i bezprecedensowym popytem. Zdaniem Bryana Ma z firmy IDC podaż pozostanie pod presją do końca przyszłego roku ze względu na niesłabnący popyt ze strony centrów danych AI.
Paradoks. Podzespoły zarabiają, sprzęt traci
Ta sama sytuacja rynkowa tworzy jednak fascynujący paradoks wewnątrz samego Samsunga. Dywizja produkująca podzespoły zarabia krocie, ale przez to działy tworzące sprzęt konsumencki notują straty. Eksperci przewidują, że dział smartfonów po raz pierwszy w historii odnotuje kwartalną stratę operacyjną.
Powodem są właśnie gigantyczne ceny pamięci, które firma musi instalować we własnych telefonach. Podobnie wygląda sytuacja w dziale sprzętu AGD i telewizorów, gdzie szacuje się stratę rzędu 200 miliardów wonów. Innymi słowy, Samsung na produkcji pamięci zarabia tak dużo, że sam sobie podnosi koszty wytwarzania własnych urządzeń, przez co jedna część firmy bije rekordy, a druga schodzi pod kreskę.
Premie dla załogi i spadek akcji mimo rekordu
Warto zwrócić uwagę na kwestie pracownicze, bo rekordowy wynik zawiera już w sobie potężną rezerwę na premie dla załogi. W maju zarząd zawarł porozumienie ze związkami zawodowymi, zgodnie z którym 10,5 proc. zysku operacyjnego dywizji półprzewodników trafia do pracowników w formie specjalnych bonusów. Analitycy szacują, że ta rezerwa pochłonęła od 15 do 19 bilionów wonów, a gdyby nie te wypłaty, kwartalny zysk operacyjny przekroczyłby barierę 100 bilionów wonów.
Zaskakująca była za to reakcja giełdy. Mimo spektakularnych wyników akcje Samsunga spadły we wtorek rano o ponad 8 proc. Złożyło się na to kilka czynników, bo część inwestorów miała jeszcze wyższe oczekiwania, a jednocześnie cały południowokoreański indeks Kospi zanotował potężny, ośmioprocentowy spadek, co uruchomiło mechanizmy wstrzymujące handel. Trzeba jednak pamiętać, że wartość giełdowa Samsunga wzrosła ponad dwukrotnie od początku roku, a akcje krajowego rywala, firmy SK Hynix, podskoczyły o ponad 200 proc.
Wyniki, które rozwiewają obawy o bańkę AI
Rezultaty Samsunga mają też ogromne znaczenie psychologiczne dla całego rynku. W ostatnich tygodniach inwestorzy odczuwali strach przed pęknięciem tak zwanej bańki AI, a obawy nasiliły się, gdy firma Meta ogłosiła plany wykorzystania nadmiarowych zasobów obliczeniowych do usług w chmurze. Rynek bał się, że giganci technologiczni zwolnią tempo inwestycji w infrastrukturę.
Raport Samsunga te wątpliwości rozwiewa, bo dowodzi, że popyt na twardy sprzęt do obsługi nowoczesnych algorytmów pozostaje nienasycony. Firma dysponuje przy tym gigantycznymi mocami produkcyjnymi, bo potrafi wyprodukować od 650 do 700 tysięcy wafli krzemowych miesięcznie w segmencie pamięci DRAM, podczas gdy SK Hynix wytwarza ich około 550 tysięcy, a amerykański Micron zaledwie 300 tysięcy. Do tego dochodzi wsparcie państwa, bo w czerwcu władze Korei Południowej ogłosiły plan inwestycyjny o wartości 880 miliardów dolarów, mający wesprzeć rozbudowę krajowych fabryk układów firm Samsung i SK Hynix. Eksperci prognozują, że przy obecnych trendach cenowych roczny zysk operacyjny Samsunga za cały 2026 r. może sięgnąć 380 bilionów wonów, co oznaczałoby wzrost o 790 proc. w stosunku do roku ubiegłego.
