Napisz do nas

,,Bardzo duży błąd rządu”. Pyszne.pl zwalnia 5 tysięcy kurierów

Pięć tysięcy kurierów jednej platformy z dnia na dzień traci dotychczasowe umowy. Pyszne.pl zapowiedziało rozwiązanie kontraktów ze wszystkimi kurierami pracującymi bezpośrednio dla firmy, a chętni do dalszej pracy będą musieli przejść rekrutację u zewnętrznych partnerów. Związkowcy nazywają całą sytuację skutkiem opóźnień rządu we wdrażaniu unijnych przepisów.

- Reklama -

Co ogłosiła platforma?

Skala zmiany obejmuje całą polską sieć dostaw firmy. Spółka Takeaway Express Poland, działająca pod marką Pyszne.pl, rozwiąże wszystkie obecne umowy z kurierami pracującymi w systemie Scoober, co według związkowców dotyczy około 5 tys. osób. Formalnie nie będą to zwolnienia grupowe, ponieważ dostawcy pracują na umowach zlecenia. Proces ma ruszyć na początku sierpnia i zakończyć się do końca miesiąca, a zmiany będą wprowadzane stopniowo, miasto po mieście. Osoby, które zechcą dalej rozwozić zamówienia, przejdą do jednego z pięciu partnerów flotowych i podpiszą z nimi nowe umowy.

Spór o gwarantowaną stawkę

Sednem konfliktu jest to, na jakich zasadach kurierzy mieliby pracować dalej. Zdaniem OPZZ Konfederacji Pracy nowe warunki nie będą obejmowały gwarantowanej minimalnej stawki godzinowej ani zapewnienia podstawowego wyposażenia, a wynagrodzenie ma zależeć wyłącznie od liczby zrealizowanych dostaw. Członek zarządu związku Stanisław Kierwiak podkreślił, że w cywilizowanym państwie nie powinno dochodzić do sytuacji, w której tysiące pracujących osób nie mają pewności, że zarobią choćby płacę minimalną. Obawy dotyczą realnych pieniędzy, bo część kurierów wskazuje, że przy niskich stawkach za pojedynczą dostawę ośmiogodzinny dzień pracy może kończyć się kwotą rzędu 100 zł.

Firma broni decyzji

Druga strona przedstawia zmianę jako korzyść dla samych dostawców. Pyszne.pl przekonuje, że większa liczba dostępnych kurierów przyspieszy realizację zamówień, a nowy model ma dać im elastyczność i większą kontrolę nad grafikiem. Przedstawiciel firmy Robert Schmidt argumentuje, że przebudowa sieci logistycznej ma ją uczynić bardziej efektywną i lepiej dopasowaną do oczekiwań kurierów oraz klientów. Operator zapewnia przy tym, że wolumen zamówień się nie zmniejszy, a w nowym układzie kurierzy będą zarabiać za każdą zrealizowaną dostawę. Dokładnych stawek, prowizji ani zasad rozliczeń spółka nie ujawnia.

Dlaczego pojawia się zarzut wobec rządu?

Ciężar politycznej dyskusji przeniósł się na tempo prac nad unijnym prawem. Chodzi o dyrektywę o pracy platformowej, przyjętą przez Komisję Europejską w 2024 r., którą państwa członkowskie mają wdrożyć do grudnia 2026 r. Jej celem jest skuteczniejsza ochrona kurierów pracujących dla platform takich jak Pyszne.pl, Glovo czy Uber, i to zarówno zatrudnianych bezpośrednio, jak i przez pośredników. Związkowcy oraz część polityków oceniają, że opóźnienie wdrożenia dyrektywy zostawiło lukę, którą firmy mogą wykorzystać do przenoszenia odpowiedzialności na partnerów flotowych. To zaś jest źródłem zarzutu o błąd po stronie rządu.

Co na to resort pracy?

Strona rządowa odpowiada, że prace legislacyjne są w toku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przekazało, że projekt ustawy wdrażającej dyrektywę został już przygotowany i jeszcze w lipcu ma trafić do wykazu prac rządu, a następnie do konsultacji, uzgodnień i opiniowania. Resort potwierdza zarazem sam fakt planowanej redukcji, o której poinformowali go związkowcy. Najbliższe tygodnie pokażą, czy tempo prac nad nowym prawem zdąży realnie wpłynąć na sytuację kurierów, których umowy mają wygasnąć już z końcem sierpnia.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi