W połowie 2024 r. mieszkańcy osiedla przy ulicy Śniechowskiego w Zgierzu zobaczyli za oknami wycinkę drzew. Potem pojawiły się koparki, a w ziemi fundamenty pierwszego bloku. Wtedy jeszcze nie było jasne, kto właściwie za tym stoi i po co.
Dziś pierwszy budynek osiedla City Park jest gotowy, inwestor szykuje kolejne trzy, a układ, na jakim opiera się cała ta inwestycja, okazuje się mniej oczywisty, niż wyglądało z zewnątrz.
Grunt w zamian za lokale
Działka należała do parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Parafia nie postawiła jednak na niej niczego sama i nie wyłożyła na budowę pieniędzy.
Jak pisze „Fakt”, parafia dogadała się z deweloperem, ponieważ wniosła grunt pod osiedle, a w zamian otrzyma lokale w gotowych budynkach. To właśnie z czynszu za te mieszkania mają pochodzić pieniądze na remont zabytkowej świątyni.
Ksiądz staje się więc wynajmującym, choć nie wbił w ziemię ani jednej łopaty.
Parafia zastrzega, że nie ponosi ryzyka
Ten szczegół ma znaczenie prawne i finansowe. Parafia podkreśla, że nie jest ani inwestorem, ani udziałowcem przedsięwzięcia.
Cała odpowiedzialność za prace budowlane i związane z nimi ryzyko spoczywa na deweloperze. Gdyby inwestycja się nie powiodła, parafia nie odpowiada za zobowiązania wykonawcy.
Ks. Kłys tłumaczy przy tym, że wartość gruntu przeliczono na wartość lokali, więc majątek parafii nie zmalał. Zamiast ziemi ma teraz mieszkania o porównywalnej wartości, z tą różnicą, że te drugie przynoszą comiesięczny przychód.
Schody za 400 tys. zł, elewacja za 520 tys.
Powód całej operacji jest prozaiczny i sprowadza się do rachunków za utrzymanie zabytku.
Ks. Andrzej Chmielewski mówił wcześniej „Wyborczej”, że dochody z najmu mają pokryć konkretne prace. Remont schodów kościoła to 400 tys. zł, a odnowienie elewacji transeptu, czyli poprzecznej nawy świątyni, kosztuje 520 tys. zł.
Same te dwie pozycje dają blisko milion złotych. Przy takich kwotach jednorazowe zbiórki nie wystarczą, a stały czynsz z kilku mieszkań daje przewidywalny strumień pieniędzy rozłożony na lata.
Zobacz również:
FINANSE · 22.07.2026Takiego kursu jena nie było od 40 lat. Za spadkiem stoją dwie rzeczyZ 24 mieszkań wolnych zostało 13
Równolegle z wynajmem trwa sprzedaż pozostałych lokali w gotowym budynku.
Z 24 mieszkań 11 jest już zarezerwowanych, a 13 wciąż czeka na kupców. Ceny mieszczą się w przedziale od 8900 do 9500 zł za metr kwadratowy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełNajtańsze dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 39 mkw. kosztuje 350 tys. zł. Najdroższe trzypokojowe, mające 60 mkw., wyceniono na 528 880 zł.
Rabat dla mieszkańców Zgierza
Kupujący z Zgierza mają dodatkowy argument, żeby się zainteresować.
Posiadacze Zgierskiej Karty Mieszkańca dostają 2 proc. rabatu na zakup. Przy najtańszym lokalu oznacza to około 7 tys. zł mniej, a przy najdroższym mniej więcej 10,6 tys. zł.
To rozwiązanie z rynku deweloperskiego, nie z parafialnej praktyki, i dobrze pokazuje, że osiedle sprzedaje się na zwykłych zasadach komercyjnych.
Kościół zyska, sąsiedzi stracili zieleń
Dla parafii bilans wygląda korzystnie. Bez wykładania własnych pieniędzy i bez ponoszenia ryzyka budowy zamienia grunt na mieszkania, które będą przynosić dochód przez lata.
Mieszkańcy sąsiednich bloków mają jednak inne rachunki. Stracili teren zielony, z którego korzystali na co dzień, a zamiast drzew widzą za oknami kolejne budynki. Kolejne trzy dopiero powstaną.
