Godzina 17:58, kasa oddziału PKO BP. Klientka odbiera ostatnią transzę gotówki, łącznie 96 tys. zł wypłaconych tego samego dnia. Siedem minut później jej mąż, zaalarmowany powiadomieniem z bankowej aplikacji, wybiera numer infolinii. Na połączenie z konsultantem czeka około 20 minut. O godzinie 18:28 zgłasza oszustwo. Pieniędzy nie ma już jednak w banku, a jak pisze bankier.pl, są już wtedy w rękach przestępców.
Kobieta padła ofiarą vishingu, czyli manipulacji telefonicznej. Oszuści podszywali się pod pracowników banku i instytucji publicznych, a swoje polecenia uwiarygadniali spreparowanymi wiadomościami i instrukcjami. Działała więc według scenariusza napisanego przez przestępców, przekonana, że chroni swoje pieniądze.
Kredyt, nowe konto i wypłata przy kasie
Wykonując polecenia oszustów, klientka przyszła do oddziału z wnioskiem o kredyt gotówkowy na 80 tys. zł. Poprosiła też o otwarcie nowego rachunku, tłumacząc to przygotowywaniem niespodzianki. Następnie wypłaciła w gotówce całą kwotę pożyczki oraz 16 tys. zł oszczędności zgromadzonych na drugim koncie.
Procedury bezpieczeństwa banku nie zatrzymały żadnej z tych operacji. Ani udzielenie wysokiego kredytu, ani wypłata niemal 100 tys. zł w banknotach jednego dnia nie wzbudziły reakcji, która uchroniłaby klientkę przed utratą pieniędzy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Godzina | Zdarzenie |
|---|---|
| 17:58 | ostatnia wypłata gotówki w oddziale |
| 18:05 | mąż dzwoni na infolinię banku |
| 18:28 | zgłoszenie oszustwa po ok. 20 minutach oczekiwania |
Zobacz również:
FINANSE · 15.08.2026Czternasta emerytura trafi do seniorów już we wrześniu. Wystarczy złotówka, by przelew mocno stopniałBank rozkłada ręce
Rodzina złożyła reklamacje, licząc na to, że bank weźmie część odpowiedzialności za przebieg wydarzeń. W odpowiedzi PKO BP napisał, że przykro mu, iż klientka stała się ofiarą przestępstwa, jednak po swojej stronie nie dostrzegł nieprawidłowości.
Historia pokazuje, że najsłabszym ogniwem systemu bezpieczeństwa pozostaje człowiek poddany presji i manipulacji. Skala zagrożeń rośnie wraz z wyciekami danych osobowych, po których przestępcy dzwonią do ofiar doskonale przygotowani. Po niedawnym głośnym incydencie klienci mogą korzystać z darmowych alertów BIK, które ostrzegają przed próbą wyłudzenia kredytu.
