Telefon dzwoni w porze obiadu, na ekranie obcy numer, a po drugiej stronie konsultant z ofertą nie do odrzucenia. Ten scenariusz zna niemal każdy Francuz, bo według raportu parlamentarnego z 2025 roku aż 97 proc. mieszkańców kraju deklarowało, że takie połączenia ich denerwują. Jak pisze bankier.pl, Francja postanowiła rozwiązać problem w sposób, na jaki nie zdecydowało się dotąd żadne duże państwo Unii.
Dzwonić wolno tylko za wyraźną zgodą
W połowie sierpnia we Francji wszedł w życie zakaz niechcianych połączeń telemarketingowych, obejmujący firmy ze wszystkich sektorów. Konsultant może zadzwonić wyłącznie wtedy, gdy rozmowa dotyczy istniejącej umowy albo gdy odbiorca wcześniej wyraźnie zgodził się na kontakt. Dotychczasowy model, w którym dzwonić można było do każdego, kto się nie wypisał z bazy, przestał obowiązywać.
Organizacja konsumencka Que Choisir Ensemble przekonuje, że spokój i cisza są prawem i nadszedł czas, aby przestać narażać konsumentów na niechciane reklamy. Branża sprzedaży bezpośredniej podchodzi do zmiany ostrożniej. Frederic Billon, szef federacji FVD, wskazuje, że pracownicy muszą uzyskać pisemną zgodę od swojego klienta i zachować dowód tej zgody, co wymusza przebudowę całego procesu sprzedaży.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 14.08.2026Hakerzy uderzyli w światowe koncerny. Shell i Philips sprawdzają, co im zabranoLiczby, które przesądziły o zakazie
Skala zjawiska nie pozostawiała politykom wielkiego wyboru. Z raportu parlamentarnego wynika, że telefony od sprzedawców były we Francji codziennością, a nie incydentem.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Dane z raportu parlamentarnego z 2025 roku | Odsetek Francuzów |
|---|---|
| Zirytowani połączeniami telemarketingowymi | 97 proc. |
| Odbierający takie telefony co najmniej raz w tygodniu | 72 proc. |
| Odbierający takie telefony codziennie | 38 proc. |
Rachunek zapłacą call center w Maroku
Ograniczenia mogą kosztować około 50 tys. miejsc pracy w marokańskich call center, które w dużej mierze żyją z obsługi rynku francuskiego. To pokazuje, jak głęboko telemarketing wrósł w gospodarkę po obu stronach Morza Śródziemnego i jak duże pieniądze kryją się za wieczornymi telefonami z ofertami.
Rynek pracy w usługach zdalnych i tak przechodzi właśnie gwałtowne zmiany, bo sztuczna inteligencja działa już po obu stronach procesów rekrutacyjnych i przejmuje kolejne zadania konsultantów. Francuski zakaz będzie więc uważnie obserwowany w całej Europie, także przez polskich operatorów i sprzedawców.
