Wyobraź sobie, że na ekranie telefonu pojawia się SMS o wniosku kredytowym, którego nigdy nie składałeś. Dla wielu osób taki scenariusz przestał być czystą teorią, odkąd ich dane osobowe krążą w sieci po ostatnich incydentach. O wycieku danych medycznych z systemu MyDr, który mógł dotknąć nawet 19 mln Polaków, pisaliśmy w tym tygodniu. Teraz na zagrożenie reaguje Biuro Informacji Kredytowej, które daje konsumentom darmowe narzędzie ochrony.
90 dni ochrony bez płacenia ani złotówki
Jak pisze dlahandlu.pl, BIK uruchomił akcję, w ramach której można włączyć Alerty BIK na 90 dni zupełnie za darmo. Ofertę trzeba aktywować między 14 a 31 sierpnia 2026 r. Skorzystają z niej zarówno nowi, jak i obecni klienci BIK, którzy nie mają aktywnej usługi, a także osoby, którym ochrona wygasa do końca sierpnia. Użytkownicy korzystający z alertów w przeszłości mogą je w ramach akcji wznowić.
Usługa jest całkowicie bezpłatna i po upływie 90 dni nie zamienia się automatycznie w płatny abonament. Żeby ją uruchomić, wystarczy założyć konto na stronie BIK lub zalogować się do już istniejącego i aktywować ofertę w czasie trwania akcji. Cała operacja zajmuje kilka minut i nie wymaga wychodzenia z domu.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 14.08.2026Hakerzy uderzyli w światowe koncerny. Shell i Philips sprawdzają, co im zabranoSMS ostrzeże, zanim oszust weźmie kredyt
Alerty działają prosto. Gdy ktoś spróbuje wykorzystać nasze dane, na telefon przychodzi SMS z ostrzeżeniem. System monitoruje próby zaciągnięcia kredytu lub pożyczki, zakupy z odroczoną płatnością oraz zawieranie umów abonamentowych. Usługa śledzi też, czy nasze dane nie pojawiły się w darknecie, czyli ukrytej części internetu, gdzie przestępcy handlują wykradzionymi informacjami.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Jak podkreśla BIK, w takich sytuacjach kluczowy jest czas. Szybka reakcja na alert pozwala zatrzymać wyłudzenie, zanim ofiara poniesie jakiekolwiek straty finansowe. Wystarczy skontaktować się z instytucją, w której ktoś próbuje zaciągnąć zobowiązanie, i zablokować całą operację.
Jedna tarcza to za mało
„W odpowiedzi na masowy wyciek danych, Biuro Informacji Kredytowej uruchamia społeczną inicjatywę pomocy osobom, których dane mogą być narażone”, mówi cytowany przez dlahandlu.pl Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK. Szef biura zaznacza, że alerty ostrzegają o potencjalnych nadużyciach z wykorzystaniem przejętych danych osobowych i monitorują ich obecność w darknecie. Rekomenduje też łączenie kilku zabezpieczeń jednocześnie: zastrzeżenia numeru PESEL, Alertów BIK oraz behawioralnej ochrony oferowanej przez banki.
Skala cyberzagrożeń rośnie, a przestępcy atakują nawet największe światowe koncerny, o czym przekonały się ostatnio Shell i Philips, zaatakowane przez grupę ransomware Clop. Dla przeciętnego konsumenta wniosek jest prosty. Skoro nie mamy pewności, czy nasze dane nie krążą już w sieci, warto poświęcić kilka minut i włączyć darmową ochronę, póki akcja trwa. Po 31 sierpnia taka okazja się skończy, a wykradzione dane pozostaną w obiegu jeszcze długo.
