Szklanka soku z pomarańczy wyciśniętych na oczach klienta stała się letnim symbolem zdrowego stylu życia i coraz częściej kosztuje tyle, co pełny obiad w barze mlecznym. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych postanowiła sprawdzić, co naprawdę trafia do kubków. Jak pisze dlahandlu.pl, wyniki kontroli w wielu miejscach mocno odbiegają od obietnic z szyldów.
Prawie połowa lokali z uchybieniami
Inspektorzy IJHARS wzięli pod lupę 47 lokali oferujących świeżo wyciskane soki i lemoniady. Uchybienia stwierdzono w 21 z 47 skontrolowanych miejsc, czyli w 44,7 proc. placówek, a problemy ze znakowaniem dotyczyły 46,4 proc. sprawdzonych partii produktów. To oznacza, że niemal co druga szklanka sprzedawana jako świeża i naturalna budziła zastrzeżenia kontrolerów.
Lista grzechów sprzedawców jest długa. W lokalach brakowało wykazu składników, jako sok sprzedawano napoje zawierające syropy i pulpy owocowe, a określenie świeżo wyciskany pojawiało się bez żadnej informacji o pochodzeniu owoców. Zdarzało się też, że lemoniadą nazywano zwykłą wodę z syropem.
Zobacz również:
BIZNES · 14.08.2026Pepco Group skupuje akcje od inwestorów. Chętnych było znacznie więcej niż miejscDomowa lemoniada z fabrycznym barwnikiem
Najbardziej wymownym znaleziskiem kontroli okazał się napój reklamowany jako domowy. Lemoniada sprzedawana jako domowa zawierała barwnik czerwień allura, czyli syntetyczny dodatek znany z przemysłowej produkcji słodyczy i napojów gazowanych. Wobec podmiotów łamiących przepisy zastosowano sankcje przewidziane prawem żywnościowym.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Wyniki kontroli | Wartość |
|---|---|
| Skontrolowane lokale | 47 |
| Lokale z uchybieniami | 21, czyli 44,7 proc. |
| Partie produktów z problemami ze znakowaniem | 46,4 proc. |
Klient ma prawo wiedzieć, co pije
Przepisy o znakowaniu żywności nie zostawiają wątpliwości, bo nazwa produktu nie może wprowadzać kupującego w błąd. Sok oznacza wyłącznie produkt powstały z owoców, bez dosładzania syropami, a hasło świeżo wyciskany zobowiązuje sprzedawcę do wyciskania owoców na miejscu, nie zaś rozlewania gotowych mieszanek.
Kwestia jakości tego, co trafia na nasze stoły, coraz częściej przyciąga uwagę instytucji, podobnie jak unijne kontrole pestycydów w importowanej żywności. Przed zakupem warto więc po prostu zapytać, z czego przygotowywany jest napój, a w razie wątpliwości poprosić o wykaz składników, który lokal ma obowiązek udostępnić.
