Po dwóch latach, w których programiści z niedowierzaniem patrzyli na kurczące się listy ogłoszeń, rekruterzy znów wydzwaniają do kandydatów. Jak pisze money.pl, z danych portalu No Fluff Jobs za trzeci kwartał 2026 r. wynika, że liczba ofert pracy w IT rośnie w tempie, jakiego branża nie widziała od czasów pandemicznego boomu.
Łódź niespodziewanym liderem odbicia
Największy skok zanotowała Łódź, gdzie ogłoszeń przybyło rok do roku aż o 171 proc. W Warszawie i Trójmieście wzrosty sięgnęły 119 proc. To o tyle ciekawe, że jeszcze rok temu to właśnie mniejsze ośrodki najmocniej odczuwały zamrożenie rekrutacji, a pracodawcy koncentrowali nieliczne wakaty w największych hubach.
Za odbiciem idą pieniądze. W 6 z 9 badanych miast mediana górnych widełek wynagrodzeń na umowie o pracę wzrosła rok do roku o co najmniej 10 proc., a w Poznaniu i Trójmieście o ponad 23 proc. W Warszawie mediana górnych widełek na etacie seniorskim doszła do 25,3 tys. zł brutto. Najwyższe stawki wciąż płyną jednak przez kontrakty B2B: w Krakowie doświadczonym programistom oferowano do 32,55 tys. zł netto plus VAT miesięcznie.
| Rynek pracy IT, III kw. 2026 | Dane |
|---|---|
| Wzrost liczby ofert w Łodzi (r/r) | +171 proc. |
| Wzrost ofert w Warszawie i Trójmieście (r/r) | +119 proc. |
| Mediana górnych widełek na etacie, Warszawa (senior) | 25,3 tys. zł brutto |
| Najwyższe oferty B2B, Kraków (senior) | 32,55 tys. zł netto + VAT |
| Wzrost median na etacie w Poznaniu i Trójmieście | ponad 23 proc. r/r |
Źródło: No Fluff Jobs za money.pl
AI najpierw zabrała etaty, teraz je oddaje
Ciekawie wygląda wątek sztucznej inteligencji, która przez ostatnie dwa lata służyła za uzasadnienie zamrożonych rekrutacji. Paulina Król, dyrektorka ds. ludzi i operacji w No Fluff Jobs, ocenia, że firmy zachłyśnięte rozwiązaniami AI najpierw wstrzymały rekrutacje lub zredukowały personel, by po zweryfikowaniu realiów ponownie zacząć rekrutować. Automatyzacja nie zastąpiła doświadczonych inżynierów, a projekty wdrażania AI same zaczęły generować popyt na specjalistów.
Zmienia się przy tym struktura zatrudnienia. Stawki na kontraktach B2B rosły wolniej niż na umowach o pracę, a we Wrocławiu oferty dla kontraktorów nawet nieznacznie się obniżyły. Pracodawcy częściej niż w szczycie poprzedniego boomu proponują też etat, a dominującym modelem pracy stała się hybryda, najczęściej oferowana w Szczecinie i Trójmieście.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 24.09.2026Zakupy z Temu i Shein będą droższe. Bruksela dorzuca kolejną opłatęEtat wraca do łask, hybryda zostaje na stałe
Powolniejszy wzrost stawek B2B ma swoje wyjaśnienie w zmianie układu sił. W czasie dekoniunktury firmy chętnie przerzucały ryzyko na kontraktorów, których najłatwiej pożegnać z miesiąca na miesiąc, i to oni pierwsi odczuli cięcia. Teraz, gdy o specjalistów znowu trzeba konkurować, część pracodawców wraca do umowy o pracę jako narzędzia budowania lojalności, a kandydaci po doświadczeniach zwolnień ostatnich lat częściej niż kiedyś doceniają stabilność etatu, nawet kosztem niższej stawki na rękę.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Z danych portalu wynika też, że spory o powrót do biur kończą się w IT kompromisem. Pełna praca zdalna przestała być standardem, ale pracodawcy nie forsują pięciu dni przy firmowym biurku, bo w warunkach odbudowanej konkurencji o ludzi taki wymóg natychmiast zawęża pulę kandydatów. Hybryda stała się więc domyślnym modelem ogłoszeń, a najczęściej pojawia się w ofertach ze Szczecina i Trójmiasta.
Rynek kandydata wraca, ale w innym wydaniu
Dla pracowników branży to sygnał, że siła negocjacyjna wraca na ich stronę stołu, choć w innym kształcie niż w 2021 r. Firmy nie licytują się już na benefity i podpisują umowy ostrożniej, ale za kompetencje w obszarach chmury, danych i bezpieczeństwa znów trzeba płacić stawki, które jeszcze rok temu wydawały się przeszłością.
Odbicie nie oznacza jednak powrotu do rozdawania ofert każdemu, kto ukończył kurs programowania. Pracodawcy szukają przede wszystkim doświadczonych specjalistów, którzy od pierwszego dnia poprowadzą projekty, a próg wejścia dla juniorów pozostaje wysoki. To rynek kandydata, ale kandydata z konkretnym dorobkiem.
Dla całej gospodarki odbicie w IT ma znaczenie wykraczające poza jedną branżę. Sektor technologiczny był w ostatnich latach jednym z głównych motorów wzrostu płac i eksportu usług, a jego zadyszka pociągnęła w dół statystyki całego rynku pracy specjalistów. Jeśli dane No Fluff Jobs potwierdzą się w kolejnych kwartałach, jesień 2026 r. może przejść do historii jako moment, w którym polskie IT wróciło do gry.
