Najbogatszy Polak zawarł atomowy sojusz. Wspierają go koncerny z USA, Japonii i Korei

W kuluarach szczytu Atlantic Council Nuclear Energy Policy Summit w Nowym Jorku, zorganizowanego przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 23 września złożono podpisy pod dokumentem, który może przesądzić o kształcie polskiej energetyki na dekady. Jak opisuje biznesinfo.pl, Synthos Green Energy, spółka kontrolowana przez Michała Sołowowa, zawarła memorandum o współpracy z amerykańską GE Vernova, japońskim Hitachi i południowokoreańskim Samsung C&T.

- Reklama -

Trzy kontynenty przy jednym stole

Porozumienie dotyczy rozwoju i komercjalizacji reaktorów BWRX-300 w Europie Środkowo-Wschodniej oraz Wielkiej Brytanii. Rangę wydarzenia podkreślała obecność świadków: zastępcy sekretarza stanu USA Christophera Landaua i wiceministra japońskiego resortu gospodarki METI Masayoshiego Arai. Prywatna spółka z Polski stała się tym samym częścią układu, w którym uczestniczą rządy trzech mocarstw przemysłowych.

Biznesowe memorandum jest przedłużeniem decyzji politycznych. Już 7 lipca w Ankarze, podczas szczytu NATO, sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz szefowie dyplomacji Japonii i Korei Południowej podpisali porozumienie o współpracy przy wdrażaniu małych reaktorów modułowych w innych krajach. Umowa Synthosu z koncernami z tych trzech państw przenosi tamte deklaracje na poziom konkretnych projektów.

Mały atom z pierwszym terminem na horyzoncie

BWRX-300 to wodny reaktor wrzący o mocy 300 MW, rozwijany przez GE Vernova i Hitachi. Pierwszy egzemplarz powstaje w kanadyjskim Darlington, a jego podłączenie do sieci zaplanowano na koniec 2030 r. To ważna data dla całego programu, bo od tempa kanadyjskiej budowy zależy wiarygodność harmonogramów w kolejnych krajach.

Kraj Plany dla BWRX-300 Horyzont
Kanada (Darlington) pierwszy reaktor na świecie koniec 2030 r.
Polska do 26 reaktorów, w tym 14 w trzech głównych lokalizacjach pierwszy blok 2032-2035 r.
Wielka Brytania 14 reaktorów o łącznej mocy 4,2 GW start w 2034 r.

Źródło: biznesinfo.pl

W Polsce stawką jest 26 reaktorów

Na krajowym podwórku kluczem do realizacji tych planów pozostaje spółka joint venture Synthosu z Orlenem. Jak podaje biznesinfo.pl, wspólnie z płockim koncernem SGE chce postawić w Polsce 26 reaktorów, z czego 14 w trzech głównych lokalizacjach. Pierwszy blok miałby ruszyć w 2032 r., choć rząd ostrożniej mówi o 2035 r.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Negocjacje między partnerami weszły właśnie w decydującą fazę. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara przyznał w rozmowie przytaczanej przez bankier.pl, że rozmowy zawęziły się do dwóch, trzech kluczowych kwestii, a obie strony chcą zamknąć temat do końca roku. Nieoficjalnie mówi się nawet o połowie października. Spór dotyczy przede wszystkim podziału odpowiedzialności za rozwój pierwszego reaktora, który ma powstać przy zakładach Anwilu we Włocławku. Fąfara stawia sprawę jasno: skoro Orlen finansuje projekt, to on będzie decydował o jego rozwoju.

Pieniądze publiczne czekają w odwodzie

Orlen deklaruje, że na własne potrzeby chce zbudować co najmniej 2 reaktory, a alternatywnych scenariuszy wobec współpracy z Sołowowem nie rozważa. W projekt może też wejść Polski Fundusz Rozwoju jako partner finansowy, co byłoby czytelnym sygnałem, że państwo traktuje mały atom jako uzupełnienie rządowego programu wielkoskalowej energetyki jądrowej.

- Reklama -

Dla przemysłu znaczenie tej układanki trudno przecenić. Reaktory o mocy 300 MW mają zasilać zakłady chemiczne, huty i centra danych, które już dziś pytają o stabilne, bezemisyjne źródła energii. Nowojorskie memorandum daje Sołowowowi dostęp do łańcucha dostaw trzech globalnych koncernów, a jednocześnie podnosi presję na Orlen, by krajowa część atomowej układanki nie została w tyle za brytyjską i kanadyjską.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi