Polska domaga się gigantycznej kary dla Mety. Koncern natychmiast zareagował

Spór państwa polskiego z właścicielem Facebooka wchodzi na nowy poziom. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował 28 sierpnia do Komisji Europejskiej wniosek o nałożenie na Metę kary w wysokości około miliarda złotych, czyli 250 mln euro. Powodem są oszukańcze reklamy na Facebooku i Instagramie.

- Reklama -

Jak pisze bankier.pl, chodzi o reklamy wykorzystujące bez zgody wizerunki znanych osób, w tym celebrytów, polityków i przedsiębiorców, wśród nich Rafała Brzoski z InPostu. Oszuści podszywają się pod rozpoznawalne twarze, aby wyłudzać pieniądze od użytkowników platform.

Meta wystawia tarczę ze sztucznej inteligencji

Koncern odpowiedział jeszcze tego samego dnia, prezentując pakiet dodatkowych zabezpieczeń. Rozszerzony system sztucznej inteligencji do walki z oszustwami ma już na koncie wymierne efekty. Od lipca 2024 r. do czerwca 2026 r. liczba zgłoszeń oszukańczych reklam spadła o 83 proc., a z polskiego rynku usunięto 137 tys. takich reklam, z czego 88 proc. zanim ktokolwiek je zgłosił.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Meta zapowiada też, że wszyscy reklamodawcy usług finansowych kierujący przekaz do polskich użytkowników będą musieli potwierdzić tożsamość. Firma przyznaje w komunikacie, że oszustwa krzywdzą ofiary i podkopują zaufanie do ekosystemu reklamowego.

Miliard złotych jako argument w Brukseli

Wniosek trafił do Komisji Europejskiej, bo to ona egzekwuje unijne przepisy o usługach cyfrowych wobec największych platform. Jeśli Bruksela podzieli polską ocenę, Meta zapłaci jedną z najwyższych kar, jakich kiedykolwiek domagała się Warszawa od cyfrowego giganta. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi