Hit z Biedronki wywołał burzę wśród klientów. Wielu myśli, że to GMO

Smakują jak wata cukrowa z wesołego miasteczka, a wyglądają jak zwykłe jasne winogrona. Owoce odmiany Cotton Candy, dostępne między innymi w Biedronce, wywołały w mediach społecznościowych gorącą dyskusję. Część klientów uznała, że tak nietypowy smak nie mógł powstać bez ingerencji w geny. Jak pisze dlahandlu.pl, wokół tych owoców narosło mnóstwo mitów.

- Reklama -

Dwanaście lat pracy zamiast laboratorium genetycznego

Winogrona Cotton Candy nie są produktem modyfikacji genetycznej. Powstały w wyniku tradycyjnego krzyżowania odmian, które prowadziła kalifornijska firma International Fruit Genetics pod kierownictwem dr. Davida Caina. Prace trwały około 12 lat i objęły analizę ponad 100 tys. roślin oraz miliony ręcznych zapyleń.

Punktem wyjścia była odmiana Concord, która naturalnie ma aromat przypominający watę cukrową. Hodowcy krzyżowali ją z kolejnymi odmianami tak długo, aż uzyskali duże, chrupiące i bezpestkowe owoce o charakterystycznym słodkim smaku.

Słodycz zapisana w liczbach

Za smak odpowiada wysoka zawartość cukru na poziomie około 19-20 stopni Brix, niska kwasowość oraz naturalne nuty wanilii i karmelu. To właśnie połączenie tych cech, a nie sztuczne aromaty, daje efekt waty cukrowej.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Winogrona Cotton Candy Fakty
Metoda uzyskania tradycyjne krzyżowanie, bez GMO
Czas prac hodowlanych ok. 12 lat
Zawartość cukru ok. 19-20 stopni Brix
Kraje upraw Hiszpania, Włochy, Chile, RPA

Źródło: dlahandlu.pl

Odmiana uprawiana jest dziś w Hiszpanii, Włoszech, Chile i Republice Południowej Afryki. Owoce trafiające na polskie półki Biedronki pochodzą z upraw w Hiszpanii.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi