Smakują jak wata cukrowa z wesołego miasteczka, a wyglądają jak zwykłe jasne winogrona. Owoce odmiany Cotton Candy, dostępne między innymi w Biedronce, wywołały w mediach społecznościowych gorącą dyskusję. Część klientów uznała, że tak nietypowy smak nie mógł powstać bez ingerencji w geny. Jak pisze dlahandlu.pl, wokół tych owoców narosło mnóstwo mitów.
Dwanaście lat pracy zamiast laboratorium genetycznego
Winogrona Cotton Candy nie są produktem modyfikacji genetycznej. Powstały w wyniku tradycyjnego krzyżowania odmian, które prowadziła kalifornijska firma International Fruit Genetics pod kierownictwem dr. Davida Caina. Prace trwały około 12 lat i objęły analizę ponad 100 tys. roślin oraz miliony ręcznych zapyleń.
Punktem wyjścia była odmiana Concord, która naturalnie ma aromat przypominający watę cukrową. Hodowcy krzyżowali ją z kolejnymi odmianami tak długo, aż uzyskali duże, chrupiące i bezpestkowe owoce o charakterystycznym słodkim smaku.
Zobacz również:
BIZNES · 27.08.2026Kruk pokazał wyniki za półrocze. Zarządowi popsuł je jeden czynnikSłodycz zapisana w liczbach
Za smak odpowiada wysoka zawartość cukru na poziomie około 19-20 stopni Brix, niska kwasowość oraz naturalne nuty wanilii i karmelu. To właśnie połączenie tych cech, a nie sztuczne aromaty, daje efekt waty cukrowej.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Winogrona Cotton Candy | Fakty |
|---|---|
| Metoda uzyskania | tradycyjne krzyżowanie, bez GMO |
| Czas prac hodowlanych | ok. 12 lat |
| Zawartość cukru | ok. 19-20 stopni Brix |
| Kraje upraw | Hiszpania, Włochy, Chile, RPA |
Źródło: dlahandlu.pl
Odmiana uprawiana jest dziś w Hiszpanii, Włoszech, Chile i Republice Południowej Afryki. Owoce trafiające na polskie półki Biedronki pochodzą z upraw w Hiszpanii.
