Na witrynach pojawiły się plakaty z rabatami sięgającymi 80 proc., a klientki ruszyły po ostatnie kolekcje. Tak wygląda pożegnanie Vissavi z galeriami handlowymi. Rzeszowska marka odzieżowa, założona przez Agatę Blok, działała na rynku 25 lat. Jak pisze dlahandlu.pl, wybrane salony w Warszawie, Krakowie i Rzeszowie mają funkcjonować jeszcze tylko do końca roku.
Z 17 salonów zostało kilka
W szczytowym okresie rozwoju sieć liczyła 17 salonów. Dziś zostało ich zaledwie kilka, a placówki w Rzeszowie działają już w formule outletów. Marka nie znika jednak całkowicie, bo sprzedaż internetowa ma być kontynuowana.
Zobacz również:
BIZNES · 06.08.2026Koniec ze znikającymi deweloperami. Nowe prawo wreszcie stanie po stronie kupującychRachunek, którego nie dało się już spiąć
Za decyzją stoi cała lista kosztów. Firma wskazuje na konsekwencje pandemii, rosnące wydatki na energię, wynagrodzenia, podatki i logistykę, a przede wszystkim na wysokie koszty najmu w galeriach. Za odstąpienie od jednej z umów najmu marka musiała zapłacić ponad 200 tys. zł kary.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Do tego doszła presja ze strony sieci fast fashion i azjatyckich platform internetowych, które przyzwyczaiły klientów do niskich cen. Konsumenci kupują ostrożniej, a ruch w galeriach handlowych spada, więc utrzymywanie drogich salonów przestało się opłacać.
| Vissavi w liczbach | Dane |
|---|---|
| Lata działalności | 25 |
| Salony w szczytowym okresie | 17 |
| Rabaty na wyprzedaży | do 80 proc. |
| Kara za odstąpienie od umowy najmu | ponad 200 tys. zł |
Kolejna znana marka schodzi ze sceny
Vissavi dołącza do grona polskich marek modowych, które w ostatnich latach wycofały się z centrów handlowych. Handel odzieżą przenosi się do internetu, a galerie tracą najemców, którzy przez lata budowali ich ofertę.
