Prawie 100 tys. osób zgłosiło się w lipcu do urzędów pracy po status bezrobotnego, o blisko 15 tys. więcej niż miesiąc wcześniej. Statystyczny obraz kraju to jednak tylko połowa tej historii, bo między poszczególnymi powiatami rozciąga się przepaść, jakiej nie widać w żadnej innej statystyce.
Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lipcu 5,9 proc. wobec 5,8 proc. w czerwcu. W powiecie poznańskim bez pracy pozostaje zaledwie 1,4 proc. aktywnych zawodowo, podczas gdy w szydłowieckim na Mazowszu aż 22,8 proc.
| Powiat lub miasto | Województwo | Stopa bezrobocia |
|---|---|---|
| powiat poznański | wielkopolskie | 1,4 proc. |
| Poznań | wielkopolskie | 1,6 proc. |
| Warszawa | mazowieckie | 1,6 proc. |
| powiat przysuski | mazowieckie | 18,4 proc. |
| powiat brzozowski | podkarpackie | 19,3 proc. |
| powiat szydłowiecki | mazowieckie | 22,8 proc. |
Wielkopolska pracuje, Warmia i Mazury czekają
Na poziomie województw najniższe bezrobocie utrzymuje się w wielkopolskim, gdzie wynosi 3,8 proc. Na drugim biegunie znajduje się warmińsko-mazurskie z wynikiem 9,3 proc., a więc niemal 2,5 razy wyższym.
Jeszcze większe różnice widać na mapie powiatów. Obok szydłowieckiego najtrudniej o pracę w przysuskim na Mazowszu i brzozowskim na Podkarpaciu, gdzie stopa bezrobocia przekracza 18 proc. W tym samym czasie Poznań i Warszawa notują po 1,6 proc., co w praktyce oznacza rynek, na którym to pracodawcy konkurują o pracowników.
Zobacz również:
BIZNES · 06.08.2026Koniec ze znikającymi deweloperami. Nowe prawo wreszcie stanie po stronie kupujących98,6 tys. nowych bezrobotnych w miesiąc
W lipcu w urzędach pracy zarejestrowało się 98,6 tys. osób, o 14,8 tys. i 17,7 proc. więcej niż w czerwcu. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku nowych rejestracji było jednak o 9,8 tys. mniej, co oznacza spadek o 9,1 proc.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełW ujęciu rocznym sytuacja także się pogorszyła, bo zarejestrowanych bezrobotnych jest o 76,5 tys. i 9,2 proc. więcej niż na koniec lipca 2025 r. Z rejestrów ubyło w lipcu 91,6 tys. osób, o 22,8 proc. więcej niż przed rokiem. Resort pracy tłumaczy, że wzrost wyrejestrowań to efekt większej niż przed rokiem liczby bezrobotnych, którzy podjęli pracę niesubsydiowaną. Znalezienie etatu nie zawsze oznacza jednak godziwe zarobki, o czym najlepiej świadczy mediana płac wyliczona przez GUS, od której połowa Polaków zarabia mniej.
Pracodawcy zgłaszają coraz mniej ofert
Niepokojąco wygląda strona podażowa rynku. Pracodawcy zgłosili do urzędów 37,8 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej, o 2,9 tys. i 8,2 proc. mniej niż w czerwcu. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku ofert jest mniej aż o 17,6 proc.
Dla mieszkańców powiatów z jednocyfrowym bezrobociem to wciąż statystyczna ciekawostka. Dla tych z Szydłowca, Przysuchy czy Brzozowa malejąca liczba ofert oznacza, że o każde wolne miejsce pracy ubiega się coraz dłuższa kolejka kandydatów.
