Drony uderzyły w kluczowy saudyjski ropociąg. Świat może stracić 4 proc. dostaw ropy

W piątek 12 września nad saudyjską pustynią pojawiły się drony, a ich cel był precyzyjnie wybrany. Jak informuje PAP w depeszy cytowanej przez bankier.pl, ataki proirańskich bojowników Huti z Jemenu zmusiły Arabię Saudyjską do zamknięcia magistrali Wschód-Zachód, jednego z najważniejszych ropociągów świata. Rurą płynęło około 4 mln baryłek ropy dziennie, czyli mniej więcej 4 proc. światowej podaży surowca.

- Reklama -

Rurociąg, który miał być drogą ucieczki

Magistrala Wschód-Zachód prowadzi z pól naftowych na wschodzie kraju do portów nad Morzem Czerwonym. Po tym, jak Iran zablokował żeglugę przez cieśninę Ormuz, to właśnie ta trasa pozwalała Saudyjczykom omijać blokadę i utrzymywać eksport. Teraz i ta droga została przecięta, a Rijad nie przedstawił dotąd szczegółów dotyczących skali uszkodzeń.

Zapasy ropy zgromadzone w portach wystarczą na podtrzymanie eksportu jedynie przez 5 do 7 dni. Źródła branżowe cytowane w depeszy rozbieżnie szacują czas naprawy, od 5 do 6 tygodni, choć część ekspertów dopuszcza częściowe wznowienie przesyłu jeszcze w trakcie prac.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Saudyjskie wydobycie kurczy się w oczach

Wskaźnik Wartość
Przepustowość ropociągu Wschód-Zachód ok. 4 mln baryłek dziennie
Zapasy w portach Morza Czerwonego na 5-7 dni eksportu
Wydobycie Arabii Saudyjskiej (luty 2026) 10,9 mln baryłek dziennie
Wydobycie Arabii Saudyjskiej (sierpień 2026) 6,2 mln baryłek dziennie
Transport przez cieśninę Ormuz 6-9 mln baryłek (22 mln przed wojną)
Źródło: PAP

Arabia Saudyjska przekazała OPEC, że jej wydobycie spadło z 10,9 mln baryłek dziennie w lutym do 6,2 mln w sierpniu. Przez cieśninę Ormuz, którą przed wojną przepływały 22 mln baryłek dziennie, obecnie transportowanych jest zaledwie 6 do 9 mln. Niedobór surowca wywindował ceny paliw na świecie do rekordowych poziomów i napędza inflację, co odczuwają także polscy kierowcy, o czym pisaliśmy na bnbn.pl przy okazji rekordowych cen diesla.

Huti kontrolują coraz większy kawałek mapy

W piątek rebelianci przejęli także wyspę u wejścia na Morze Czerwone, zyskując możliwość blokowania transportu surowców tym szlakiem. Huti zajęli już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego wraz z portami w cieśninie Bab al-Mandab i znajdują się około 30 km od amerykańskiej bazy wojskowej w Dżibuti. W sobotnim ostrzale terytorium Arabii Saudyjskiej ranne zostały 2 osoby, a od początku września przesiedlono około 80 tys. ludzi.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi