Klienci robiący zakupy w internetowym sklepie Sinsay natrafiają od pewnego czasu na nową pozycję przy niektórych produktach. Zanim jeszcze wrzucą towar do koszyka, system informuje ich o dodatkowej dopłacie. Jak pisze dlahandlu.pl, chodzi o opłatę logistyczną, którą najpopularniejsza marka grupy LPP zaczęła naliczać przy części asortymentu.
Dopłata za lustra, wazony i doniczki
Opłata logistyczna w Sinsay wynosi 1,99 zł albo 9,99 zł, a jej wysokość zależy od charakterystyki konkretnego produktu. Dopłata pojawia się przede wszystkim w kategorii home, która w ostatnich latach mocno urosła w ofercie sieci. Dotyczy między innymi naczyń, wazonów, doniczek, luster oraz większych elementów wyposażenia wnętrz.
Informacja o dodatkowym koszcie jest widoczna jeszcze przed dodaniem produktu do koszyka. Klient wie więc z góry, że do ceny z metki dojdzie kilka złotych, zanim przejdzie do podsumowania zamówienia.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 12.09.2026Amazon buduje gigantyczne centrum pod Świdnicą. Wiadomo, ile zapłaci pracownikomLPP tłumaczy, skąd wzięła się opłata
„Dopłata logistyczna pobierana jest wyłącznie przy wybranych produktach, których obsługa logistyczna wiąże się z dodatkowymi kosztami” wyjaśnia biuro prasowe LPP cytowane przez dlahandlu.pl. Chodzi o towary delikatne, płynne i ponadgabarytowe, które wymagają specjalnego zabezpieczenia albo ręcznej obsługi w magazynie. Szklany wazon czy duże lustro trzeba zapakować inaczej niż koszulkę, a to podnosi koszt pojedynczej przesyłki.
Nowe opłaty w momencie wielkiej rozbudowy sklepu
Dopłaty pojawiają się w momencie, w którym internetowy Sinsay przechodzi największą przebudowę w swojej historii. Na początku września marka uruchomiła marketplace i wpuściła na swoją platformę zewnętrznych sprzedawców, o czym pisaliśmy na bnbn.pl. Rozszerzanie asortymentu o kolejne kategorie, w tym większe produkty do domu, oznacza jednak rosnące koszty magazynowania i wysyłki, które sieć w części przerzuca teraz na klientów.
