Klienci robiący zakupy w internetowym sklepie Sinsay natrafiają od pewnego czasu na nową pozycję przy niektórych produktach. Zanim jeszcze wrzucą towar do koszyka, system informuje ich o dodatkowej dopłacie. Jak pisze dlahandlu.pl, chodzi o opłatę logistyczną, którą najpopularniejsza marka grupy LPP zaczęła naliczać przy części asortymentu.
Dopłata za lustra, wazony i doniczki
Opłata logistyczna w Sinsay wynosi 1,99 zł albo 9,99 zł, a jej wysokość zależy od charakterystyki konkretnego produktu. Dopłata pojawia się przede wszystkim w kategorii home, która w ostatnich latach mocno urosła w ofercie sieci. Dotyczy między innymi naczyń, wazonów, doniczek, luster oraz większych elementów wyposażenia wnętrz.
Informacja o dodatkowym koszcie jest widoczna jeszcze przed dodaniem produktu do koszyka. Klient wie więc z góry, że do ceny z metki dojdzie kilka złotych, zanim przejdzie do podsumowania zamówienia.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 14.09.2026W bankowości pensje sięgają nawet 36 tys. zł. Programistom stawki podcina już sztuczna inteligencjaLPP tłumaczy, skąd wzięła się opłata
„Dopłata logistyczna pobierana jest wyłącznie przy wybranych produktach, których obsługa logistyczna wiąże się z dodatkowymi kosztami” wyjaśnia biuro prasowe LPP cytowane przez dlahandlu.pl. Chodzi o towary delikatne, płynne i ponadgabarytowe, które wymagają specjalnego zabezpieczenia albo ręcznej obsługi w magazynie. Szklany wazon czy duże lustro trzeba zapakować inaczej niż koszulkę, a to podnosi koszt pojedynczej przesyłki.
Nowe opłaty w momencie wielkiej rozbudowy sklepu
Dopłaty pojawiają się w momencie, w którym internetowy Sinsay przechodzi największą przebudowę w swojej historii. Na początku września marka uruchomiła marketplace i wpuściła na swoją platformę zewnętrznych sprzedawców, o czym pisaliśmy na bnbn.pl. Rozszerzanie asortymentu o kolejne kategorie, w tym większe produkty do domu, oznacza jednak rosnące koszty magazynowania i wysyłki, które sieć w części przerzuca teraz na klientów.
