Wrzesień to w działach kadr miesiąc szczególny. To właśnie teraz sprawdzane są urlopowe zaległości pracowników, bo zbliża się data, której przekroczenie może firmę sporo kosztować. Urlopu niewykorzystanego w ubiegłym roku pracodawca musi udzielić najpóźniej do 30 września roku następnego. O zasadach przypomina dlahandlu.pl, powołując się na Kodeks pracy i wytyczne Państwowej Inspekcji Pracy.
Co ważne, przepisy nie wymagają, by pracownik do końca września wykorzystał całą zaległość. Wystarczy, że najpóźniej 30 września swój zaległy urlop rozpocznie.
Grzywna od 2000 zł do 60 000 zł
Nieudzielenie zaległego urlopu w terminie jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika. Pracodawcy grozi za to grzywna od 2000 zł do 60 000 zł. Co więcej, szef nie musi czekać na dobrą wolę zatrudnionego. Pracodawca może zobowiązać pracownika do wykorzystania zaległego urlopu do 30 września, a według jednego ze stanowisk przywołanych przez dlahandlu.pl nie ma w takim przypadku obowiązku uzgadniania z nim terminu.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 08.09.2026Lidl obniża ceny regularne nawet o 25 proc. Nie trzeba już kupować kilku sztuk, żeby zapłacić mniejNajpierw zaległy, potem bieżący
Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że pracownikowi należy udzielać najpierw urlopu zaległego, a dopiero potem bieżącego. Taka kolejność chroni przed narastaniem zaległości z kolejnych lat. Na te zasady zwraca uwagę także wydawany przez inspekcję periodyk „Inspektor Pracy” w numerze 9/2026.
Od wrześniowego terminu jest jeden istotny wyjątek. Obowiązek udzielenia zaległego urlopu do 30 września nie obejmuje urlopu na żądanie. Niewykorzystane dni na żądanie przekształcają się w zwykły urlop wypoczynkowy i dopiero jako takie podlegają ogólnym zasadom udzielania zaległości w kolejnym roku.
