Projekt, który w grudniu ubiegłego roku zatrzymało prezydenckie weto, wraca na rządowy stół. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański potwierdził, że podwyżka akcyzy na alkohol wciąż jest w planach resortu. Jak pisze dlahandlu.pl, temat odżył przy okazji prac nad przyszłorocznym budżetem.
„Mapa akcyzowa jest w trakcie ustaleń, projekt podwyżki akcyzy na alkohol jest projektem aktualnym. Chcemy, aby całość tych dochodów trafiła do NFZ, podobnie jak to ma miejsce z opłatą cukrową” zapowiedział szef resortu finansów. Oznacza to, że dodatkowe wpływy z droższego alkoholu mają w całości zasilić ochronę zdrowia.
Weto zatrzymało podwyżki tylko na chwilę
W grudniu 2025 r. prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, której celem było zwiększenie skali podwyżek akcyzy na alkohol w latach 2026-2027. Rząd nie zamierza jednak rezygnować z tego kierunku i przygotowuje kolejne podejście w ramach szerszej mapy akcyzowej.
Dokument obejmuje nie tylko napoje alkoholowe. Na liście znalazły się także wyroby tytoniowe, wyroby nowatorskie, płyn do papierosów elektronicznych oraz saszetki i inne wyroby nikotynowe, a dodatkowo opodatkowanie wyrobów do waporyzacji.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Akcyza ma przynieść ponad 100 mld zł
W projekcie budżetu na 2027 r. wpływy z podatku akcyzowego zaplanowano na 100,1 mld zł, czyli o 5,6 mld zł, a więc 5,9 proc. więcej niż przewidywane wykonanie w 2026 r. Dla porównania w tegorocznej ustawie budżetowej akcyzę zapisano na poziomie ponad 103,2 mld zł, jednak rzeczywiste wpływy okazują się niższe od planu.
Dla konsumentów kierunek jest czytelny: mocniejsze opodatkowanie używek ma łatać rosnące potrzeby NFZ. O skali podwyżek cen na sklepowych półkach zdecyduje ostateczny kształt ustawy, nad którą pracuje resort finansów.

