Litwini masowo przyjeżdżają do Polski po jeden towar. W składach robi się tłoczno

Na składach opałowych Podlasia i Suwalszczyzny coraz częściej słychać język litewski. Przed sezonem grzewczym nasi północni sąsiedzi masowo przyjeżdżają do Polski po węgiel, a u jednego ze sprzedawców z powiatu suwalskiego stanowią już około 90 proc. wszystkich klientów. Na część towaru trzeba czekać nawet kilka tygodni.

- Reklama -

Jak pisze biznesinfo.pl, powód jest prosty. Litwa nie ma własnych kopalń węgla, więc kupuje go za granicą, a różnica cen robi wrażenie. W Polsce tona węgla kosztuje od 1135 do 1700 zł w zależności od rodzaju, podczas gdy na Litwie trzeba zapłacić od 370 do 500 euro, czyli około 1600 do 2150 zł. Przy większych zamówieniach opłaca się nawet dalszy transport.

Węgiel jedzie na północ, pelet na południe

Cena za tonę Polska Litwa
Węgiel 1135 do 1700 zł ok. 1600 do 2150 zł
Pelet ok. 2018 zł ok. 1940 zł

Źródło: biznesinfo.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Handel przygraniczny działa przy tym w obie strony. O ile Litwini przyjeżdżają do Polski po węgiel, o tyle Polacy coraz częściej jadą na Litwę po pelet, który u sąsiadów kosztuje około 1940 zł za tonę wobec około 2018 zł w kraju.

Zagraniczne portfele zostawiają w Polsce miliardy

Zakupowe wyprawy sąsiadów to część szerszego zjawiska. W 2025 r. cudzoziemcy wydali w Polsce 50,6 mld zł, o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej. W IV kwartale 2025 r. Litwini odpowiadali za 3,8 proc. ruchu na lądowych granicach Polski, a zbliżająca się zima zapowiada, że na składach opału tłoczno będzie jeszcze długo.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi