Napisz do nas

Bitcoin najsłabszy od czterech miesięcy. Inwestorzy wycofują z rynku miliardy dolarów

Formalnie bitcoin wciąż jest jednym z najgłośniejszych aktywów inwestycyjnych na świecie. W praktyce przeżywa właśnie najtrudniejszy moment od miesięcy, bo inwestorzy instytucjonalni masowo wycofują kapitał z funduszy ETF, sam kurs spadł w tydzień o 13 proc., a do listy obaw dołączył sygnał, którego rynek nie widział od ponad trzech lat.

- Reklama -

13 proc. w dół w tydzień. Najsłabszy bitcoin od lutego

Z danych rynkowych wynika, że w pierwszym tygodniu czerwca 2026 r. cena bitcoina spadła o 13 proc. W czwartek 4 czerwca kurs flagowej kryptowaluty wynosił około 63 710 dolarów, po tym jak w trakcie sesji zniżkował nawet do 61 322 dolarów, czyli najniższego poziomu od 6 lutego 2026 r. To czyni miniony tydzień najsłabszym dla bitcoina od niemal czterech miesięcy.

Skala przeceny nabiera wymowy w ujęciu długoterminowym. Bitcoin stracił około połowy swojej wartości od czasu, gdy w październiku 2025 r. osiągnął rekordowy poziom powyżej 126 tys. dolarów. Innymi słowy, inwestor, który kupił kryptowalutę na szczycie poprzedniej hossy, ma dziś na rachunku mniej więcej połowę zainwestowanej kwoty. Indeks nastrojów rynkowych przesunął się w tym czasie do strefy określanej jako „skrajny strach”, co odzwierciedla gwałtowne pogorszenie oczekiwań po wiosennym wzroście.

4,4 mld dolarów wycofane z ETF w 13 sesji

Najważniejszym sygnałem stojącym za przeceną jest zachowanie inwestorów instytucjonalnych. Według danych agencji Bloomberg, w ciągu ostatnich 13 sesji inwestorzy wycofali z amerykańskich funduszy ETF opartych na bitcoinie prawie 4,4 mld dolarów. To rekordowa seria odpływu środków z tego typu produktów.

Fundusze ETF na bitcoina to instrumenty, które pozwalają inwestować w kryptowalutę za pośrednictwem klasycznej giełdy papierów wartościowych, bez konieczności samodzielnego kupowania i przechowywania tokenów. Od czasu ich uruchomienia w USA stały się głównym kanałem, którym kapitał instytucjonalny wpływał na rynek kryptowalut. Teraz ten sam kanał działa w odwrotną stronę. Największa presja sprzedaży pochodzi z funduszu IBIT należącego do BlackRock, czyli największego tego typu produktu na świecie. Tylko 1 czerwca fundusze bitcoinowe straciły 483,8 mln dolarów, z czego sam IBIT odpowiadał za 440,3 mln dolarów odpływu.

W skali całego maja amerykańskie ETF-y na bitcoina odnotowały największy miesięczny odpływ netto w 2026 r., przekraczający 2 mld dolarów. To zaś oznacza, że obecna przecena nie jest wynikiem paniki drobnych inwestorów, lecz wycofywania się dużego, instytucjonalnego kapitału.

Strategy sprzedaje bitcoiny pierwszy raz od 2022 r.

Drugim sygnałem, który mocno zaniepokoił rynek, jest zachowanie firmy Strategy, dawniej znanej jako MicroStrategy. To przedsiębiorstwo przez lata było symbolem długoterminowej akumulacji bitcoina, czyli strategii kupowania i trzymania kryptowaluty bez względu na wahania kursu. Firma zbudowała swoją tożsamość rynkową wokół przekonania, że bitcoin jest aktywem, którego nie należy sprzedawać.

Tym razem Strategy sprzedała część swoich rezerw, po raz pierwszy od końca 2022 r. To wydarzenie ma znaczenie przede wszystkim symboliczne. Jeśli firma, która przez lata kupowała bitcoiny w każdych warunkach rynkowych, zdecydowała się część z nich sprzedać, część inwestorów odczytała to jako sygnał, że popyt instytucjonalny może słabnąć także w dłuższej perspektywie. To zaś wzmocniło falę wyprzedaży i obawy o dalszy kierunek rynku.

Bliski Wschód studzi apetyt na ryzyko

Trzecim czynnikiem ciążącym bitcoinowi jest sytuacja geopolityczna. Napięcia na Bliskim Wschodzie, w tym wokół relacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, tradycyjnie nie sprzyjają aktywom uznawanym za bardziej ryzykowne. Bitcoin, mimo że bywa nazywany „cyfrowym złotem”, w praktyce zachowuje się w okresach niepewności bardziej jak akcje spółek technologicznych niż jak bezpieczna przystań.

Dealerzy wskazują, że inwestorzy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, co negatywnie wpływa na nastroje na całym rynku. W okresach podwyższonego ryzyka geopolitycznego kapitał zwykle odpływa od aktywów spekulacyjnych w stronę bezpieczniejszych instrumentów, takich jak obligacje skarbowe czy dolar. Bitcoin, jako jedno z najbardziej zmiennych aktywów na rynku, odczuwa takie przesunięcia szczególnie mocno.

- Reklama -

Towarzyszą temu masowe likwidacje na rynku instrumentów pochodnych. W ostatnich dniach zamknięto pozycje warte setki milionów dolarów, z czego większość należała do traderów obstawiających dalsze wzrosty kursu. Mechanizm jest tu typowy dla rynku kryptowalut. Gdy cena spada poniżej określonych poziomów, automatycznie zamykane są lewarowane pozycje inwestorów, co dodatkowo nasila spadek.

Kapitał płynie do mniejszych kryptowalut

Co ciekawe, odpływ środków nie objął całego rynku kryptowalut równomiernie. Podczas gdy fundusze ETF oparte na bitcoinie i etherze notowały rekordowe odpływy, produkty oparte na mniejszych kryptowalutach, w tym XRP, Solanie oraz HYPE, przyciągały świeży kapitał.

To zaś sugeruje istotną zmianę w zachowaniu inwestorów instytucjonalnych. Jak wskazują analitycy cytowani przez serwisy branżowe, instytucje przestają traktować rynek kryptowalut jako jedną wspólną transakcję, w której kupuje się lub sprzedaje wszystko naraz. Zamiast tego zaczynają wybierać konkretne aktywa, co jest oznaką dojrzewania rynku. Napływ środków do funduszu opartego na kryptowalucie Hyperliquid w okresie historycznie słabych przepływów dla bitcoina jest tu najwyraźniejszym przykładem.

Część analityków zaznacza, że obecna słabość popytu na fundusze bitcoinowe może odzwierciedlać raczej krótkoterminową zmianę pozycjonowania niż trwały spadek zainteresowania ze strony instytucji. Jeśli warunki makroekonomiczne się ustabilizują, szczególnie w zakresie rentowności obligacji, kursu dolara i ryzyka geopolitycznego, przepływy kapitału do bitcoina mogą szybko się odbudować. To jednak pozostaje w sferze prognoz, a sam rynek kryptowalut należy do najbardziej zmiennych i ryzykownych segmentów rynku finansowego.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi