Dla wielu koszalińskich rodzin zakład przy ul. Mieszka I był pracodawcą od lat. Teraz duński Espersen, jeden z największych europejskich przetwórców ryb i owoców morza, ogłosił, że fabryka zostanie zamknięta. Jak pisze dlahandlu.pl, decyzja dotyczy jednego z dwóch zakładów firmy działających w mieście.
Pracę może stracić łącznie do 650 osób, z czego około 300 w pierwszej fazie zwolnień. Zmiany mają następować stopniowo, a Powiatowy Urząd Pracy w Koszalinie przygotowuje wsparcie dla zwalnianych, od pośrednictwa pracy po zasiłki.
Dorsz z Morza Barentsa stał się towarem luksusowym
Firma tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami operacyjnymi, drożejącym surowcem i zmieniającymi się warunkami rynkowymi. Kluczowy problem leży jednak na dalekiej północy: kwoty połowowe dorsza atlantyckiego na Morzu Barentsa spadły do najniższego poziomu od 1991 r.
„Branża produktów rybnych i owoców morza fundamentalnie się zmieniła. Niższe kwoty połowowe, znacząco wyższe ceny surowca i zmieniające się warunki rynkowe wymagają od nas przemyślenia na nowo sposobu, w jaki tworzymy wartość” przekazała spółka w komunikacie cytowanym przez dlahandlu.pl. Espersen odchodzi od podstawowego przetwórstwa ryb w stronę gotowych produktów konsumenckich o wyższej marży.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zobacz również:
BIZNES · 30.08.2026Eurocash pokazał wyniki dwóch swoich sieci. Jedna odbija, druga toniePolska traci to, co kiedyś zyskała
Produkcja z Koszalina trafi głównie do Wietnamu. To kolejny etap przenosin w grupie, która wcześniej zamknęła zakłady w litewskiej Kłajpedzie i brytyjskim Grimsby. Część tamtej produkcji lata temu trafiła właśnie do Polski, teraz kierunek się odwraca.
W ubiegłym roku grupa Espersen zanotowała 3,3 mld koron duńskich sprzedaży i 195 mln koron zysku operacyjnego, a zarząd otwarcie nazwał te wyniki rozczarowującymi. Restrukturyzacja w Koszalinie ma być odpowiedzią na tę sytuację.
