Rodzina, która w czerwcu odbierała klucze od świeżo postawionego domu o powierzchni 120 metrów kwadratowych, za samo doprowadzenie go do stanu deweloperskiego zapłaciła 848 tys. zł. Rok wcześniej ten sam metraż kosztował o 68,6 tys. zł mniej. Różnica, jakiej w tej wysokości nie było od dawna, wzięła się w większości z jednej pozycji na fakturze.
Dane z serwisu wielkiebudowanie.pl, pokazują, że koszt metra kwadratowego w stanie deweloperskim po raz pierwszy przekroczył 7 tys. zł. W ujęciu rocznym wzrósł o 8,8 proc., a miesiąc do miesiąca o 2,2 proc.
Metr za ponad 7 tysięcy i granica, której nie było
Czerwiec przyniósł dwa progi przekroczone po raz pierwszy w historii tych zestawień. Stan deweloperski domu 120 metrów kwadratowych to 848 tys. zł, a sam stan surowy zamknięty kosztował już ponad 503 tys. zł, czyli 4192 zł za metr kwadratowy.
Ten drugi wskaźnik podrożał w ciągu miesiąca o 106 zł na metrze, co odpowiada wzrostowi o 2,6 proc., a rok do roku o 8,2 proc. To najwyższa miesięczna dynamika kosztów od października 2022 roku, a więc od blisko czterech lat. Po okresie względnego spokoju licznik znów wyraźnie przyspieszył.
Zobacz również:
FINANSE · 27.07.2026Kupić mieszkanie czy wynająć? Liczby mówią co innego niż jeszcze rok temuMateriały stoją w miejscu, robocizna rusza galopem
Najciekawsze w tych danych jest to, co się za wzrostem nie kryje. Ceny materiałów budowlanych pozostają wyjątkowo stabilne i w skali roku poszły w górę przeciętnie o zaledwie 1,3 proc. Cegła, stal czy beton nie są dziś problemem budującego.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełCały ciężar podwyżek przenosi się na pracę ludzi. Jak podaje wielkiebudowanie.pl, usługi wykonywane po osiągnięciu stanu surowego zamkniętego, czyli między innymi kładzenie posadzek, gładzi, tynków i malowanie, podrożały w ciągu roku o 18,9 proc. Budowa własnego domu drożeje dziś nie przez to, z czego się buduje, lecz przez tych, którzy budują.
Posadzki w rok droższe o ponad 40 procent
Skala różnic między poszczególnymi pracami jest uderzająca. Najmocniej w górę poszły posadzki, których koszt wzrósł rok do roku o 41,9 proc. Gładzie podrożały o 29,3 proc., dach o 28,4 proc., tynki o 22,1 proc., a fundamenty o 21,7 proc.
Do tego dochodzi malowanie z podwyżką o 20,9 proc. oraz elewacje, które zdrożały o 16,4 proc. Praktycznie każdy etap wykończenia obciąża dziś budżet inwestora mocniej niż przed rokiem, a to właśnie suma tych pozycji przesądziła o rekordowych odczytach z czerwca.
