Napisz do nas

Właściciel mBanku zwolni 3000 osób. Niemcy bronią się przed UniCredit

Niemiecki gigant bankowy szykuje radykalne cięcia. Commerzbank, właściciel mBanku, ogłosił zwolnienie 3000 pracowników, a w tle trwa coraz ostrzejsza walka o przejęcie przez włoski UniCredit. Stawką jest nie tylko przyszłość jednego z największych banków w Niemczech, ale także możliwe zmiany na polskim rynku finansowym.

- Reklama -

Decyzja o redukcji etatów to element szerokiego planu ratunkowego. Commerzbank chce pokazać inwestorom, że jest w stanie samodzielnie zwiększać zyski i rozwijać biznes bez fuzji z włoskim konkurentem. Zarząd banku otwarcie uważa ofertę UniCredit za zbyt niską.

Włosi proponują wymianę akcji, która wycenia Commerzbank na około 35 mld euro. Według UniCredit jedna akcja niemieckiego banku jest warta 30,80 euro. Problem w tym, że kierownictwo Commerzbanku uważa, że instytucja ma znacznie większy potencjał.

Dlatego bank podniósł swoje cele finansowe do 2028 roku. Nowe prognozy zakładają wzrost przychodów do 15 mld euro oraz zwiększenie zysku netto do 4,6 mld euro. To wyraźnie więcej niż wcześniejsze założenia.

Jednocześnie bank mocno zaciska pasa. Zwolnienia 3000 osób mają obniżyć koszty i poprawić efektywność działania. Restrukturyzacja będzie jednak kosztowna, ponieważ Commerzbank szacuje jednorazowe wydatki związane z cięciami na około 450 mln euro.

To już kolejna fala redukcji zatrudnienia. W ostatnich latach bank zlikwidował około 10 tys. miejsc pracy, a wcześniej zapowiadał także następne zwolnienia obejmujące niemal 3900 osób.

Mimo trudnej sytuacji finansowe wyniki banku okazały się lepsze od oczekiwań rynku. W pierwszym kwartale 2026 roku Commerzbank wypracował 913 mln euro zysku netto, czyli o ponad 9 proc. więcej niż rok wcześniej.

Walka o bank ma ogromne znaczenie także dla Polski. Commerzbank kontroluje blisko 69 proc. akcji mBanku, dlatego ewentualne przejęcie przez UniCredit mogłoby oznaczać zmianę właściciela jednego z największych banków działających nad Wisłą.

Na rynku pojawiają się spekulacje, że Włosi mogliby dążyć do głębszej integracji mBanku ze swoimi strukturami w Europie Środkowo-Wschodniej. To mogłoby oznaczać duże zmiany dla samej marki i strategii banku w Polsce.

Cała sprawa ma też wymiar polityczny. Niemiecki rząd od dawna sceptycznie podchodzi do przejęcia jednego z najważniejszych banków w kraju przez zagranicznego gracza. Berlin obawia się utraty wpływu na kluczową instytucję finansową.

- Reklama -

źródło: Bankier

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi