Gigant internetu runął o 13 proc. Inwestorzy boją się rachunków za AI

Czwartkowa sesja w Nowym Jorku zaczęła się od szoku. Akcje Alphabetu, właściciela Google, runęły o ponad 13 proc. po publikacji raportu kwartalnego, w którym spółka drugi raz z rzędu pokazała ujemne wolne przepływy pieniężne, jak pisze bankier.pl. Jedna z największych firm świata straciła w kilka godzin wartość liczoną w setkach miliardów dolarów, a inwestorzy zaczęli głośno pytać, kiedy gigantyczne wydatki na sztuczną inteligencję zaczną się zwracać.

- Reklama -

Nasdaq zakończył dzień spadkiem o 1,38 proc., na poziomie 26 184,72 pkt. S&P 500 stracił 0,30 proc., a Dow Jones 0,25 proc. Skala przeceny indeksów nie oddaje jednak nerwowości, bo pod powierzchnią rynek brutalnie rozliczał pojedyncze spółki z każdego słabszego wskaźnika.

Google zawiódł niemal na całej linii, Microsoft uniknął kary

Według cytowanego przez bankier.pl Michaela O’Rourke’a z JonesTrading Google nie osiągnął prognoz w niemal każdym kluczowym wskaźniku z wyjątkiem przychodów z chmury, a wyniki reklamowe ujawniają „główne ryzyko, którego obawiają się inwestorzy”. Chodzi o to, że sztuczna inteligencja zaczyna podgryzać tradycyjny biznes wyszukiwarki, który przez dwie dekady finansował ekspansję koncernu. Alphabet podtrzymał przy tym plan nakładów inwestycyjnych na ten rok w przedziale od 195 do 205 mld dolarów.

Zupełnie inaczej rynek potraktował Microsoft. Spółka pokazała solidny kwartał, a do tego obniżyła prognozę tegorocznych nakładów inwestycyjnych ze 175 do 170 mld dolarów. Za kontrolę kosztów inwestorzy wystawili jej symboliczną karę w postaci spadku kursu o zaledwie 0,2 proc. Jak ocenił Art Hogan z B. Riley Wealth Management, inwestorzy „stają się znacznie bardziej selektywni”.

Amazon dołożył swoje już po zamknięciu

Po zakończeniu sesji paliwa do przeceny dorzucił Amazon. Jak podaje money.pl za PAP, spółka zarobiła w trzecim kwartale 1,89 dolara na akcję wobec oczekiwanych 1,96 dolara, a przychody wyniosły 201,94 mld dolarów przy konsensusie 202,31 mld dolarów. Rozczarował segment reklamowy z wynikiem 19,64 mld dolarów wobec prognozowanych 20,82 mld dolarów. Oczekiwania przebiła jedynie chmura AWS, która przyniosła 45,98 mld dolarów przychodów.

W handlu pozasesyjnym akcje Amazona taniały o ponad 7 proc., choć już na regularnej sesji straciły 4,2 proc. Inwestorów zaniepokoiły też przepływy pieniężne. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wolna gotówka spółki skurczyła się o 42,4 mld dolarów, a koncern podtrzymał plan wydatków inwestycyjnych na ten rok w kwocie 220 mld dolarów, głównie na infrastrukturę pod sztuczną inteligencję.

Spółka Zmiana kursu w czwartek Powód
ServiceNow -27 proc. zysk poniżej oczekiwań
Alphabet -13 proc. słabszy raport, ujemne przepływy
Marvell Technology -13 proc. rozmowy o przejęciu Lumentum
Caterpillar -9 proc. słabsza sprzedaż w budownictwie
Amazon -4,2 proc. (po sesji dalsze -7 proc.) wyniki poniżej prognoz
Eli Lilly +6 proc. podniesiona prognoza przychodów

Źródło: bankier.pl, money.pl za PAP

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Gospodarka USA rośnie dzięki AI, inflacja nie odpuszcza

Paradoks całej sytuacji polega na tym, że te same wydatki, które straszą giełdę, napędzają amerykańską gospodarkę. Opublikowane w czwartek dane pokazały, że PKB USA przyspieszył w trzecim kwartale powyżej oczekiwań ekonomistów właśnie dzięki inwestycjom w sztuczną inteligencję. Jednocześnie wrześniowa inflacja PCE wzrosła do 3,6 proc. z 3,4 proc., a bazowy wskaźnik PCE, na który najmocniej patrzy Fed, podniósł się do 3,1 proc.

- Reklama -

Wyższa inflacja oznacza droższy pieniądz, a to właśnie koszt kapitału jest piętą achillesową boomu na AI. Część inwestycji w centra danych finansowana jest długiem i przy rosnących rentownościach obligacji coraz trudniej uzasadnić projekty, które zwrócą się za wiele lat.

Dla polskich inwestorów to nie jest odległa historia. Amerykańskie spółki technologiczne wypełniają portfele krajowych funduszy i ETF-ów, a nastroje z Wall Street regularnie przenoszą się na warszawski parkiet, który w ostatnich dniach ocierał się o historyczne rekordy. Wieczorna przecena za oceanem będzie więc pierwszym testem dla piątkowej sesji na GPW.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi