Gigant windykacji rozczarował wynikami. Prezes: nie jesteśmy zadowoleni

Największa polska firma windykacyjna przyzwyczaiła giełdę do regularnego bicia rekordów, dlatego najnowszy raport brzmi jak zgrzyt. Kruk zarobił w trzecim kwartale 198,3 mln zł netto, o 32 proc. mniej niż rok wcześniej, co potwierdził w opublikowanym w poniedziałek raporcie, zgodnym z październikowymi szacunkami. „Nie jesteśmy zadowoleni” z poziomu tegorocznych zysków, przyznaje wprost prezes Piotr Krupa w wypowiedzi przytaczanej przez wnp.pl.

- Reklama -

Hiszpania i Rumunia popsuły kwartał

Źródłem rozczarowania są spłaty z kupionych portfeli wierzytelności, które okazały się niższe od planu, przede wszystkim w Hiszpanii i Rumunii. Wynik obciążyły także mniejsze niż zwykle dodatnie aktualizacje prognoz wpływów z portfeli. EBITDA gotówkowa, kluczowa miara operacyjna w branży windykacyjnej, spadła w trzecim kwartale o 8 proc. rok do roku, do 651 mln zł.

Po trzech kwartałach 2026 roku grupa ma 753 mln zł zysku netto, o 14 proc. mniej niż przed rokiem. Sam Krupa ocenia ten poziom jako solidny, ale niższy od oczekiwań spółki. Łączne spłaty z portfeli od początku roku wyniosły 2,97 mld zł i były o 2 proc. wyższe rok do roku, co pokazuje, że problemem nie jest załamanie biznesu, lecz tempo poprawy, do którego rynek przywykł.

Grupa Kruk III kw. 2026 Zmiana rok do roku
Zysk netto 198,3 mln zł spadek o 32 proc.
EBITDA gotówkowa 651 mln zł spadek o 8 proc.
Zysk netto po 9 miesiącach 753 mln zł spadek o 14 proc.
Spłaty z portfeli po 9 miesiącach 2,97 mld zł wzrost o 2 proc.

Źródło: raport spółki, za PAP Biznes

Miliardy na zakupy, Włochy na czele

Mimo słabszego kwartału Kruk nie zdjął nogi z gazu, jeśli chodzi o inwestycje. W pierwszych trzech kwartałach grupa wydała na nowe portfele wierzytelności 1212 mln zł. Największa część nakładów, 36 proc., trafiła do Włoch, a 28 proc. na rodzimy rynek polski. Wskaźnik długu netto do EBITDA gotówkowej na koniec września wyniósł 2,7, co pozostawia spółce przestrzeń do dalszych zakupów.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Prezes zasygnalizował jednak zmianę filozofii na wypadek, gdyby rynek się skurczył. Jeśli atrakcyjnych portfeli będzie mniej, nadwyżka kapitału powinna wracać do akcjonariuszy, zapowiedział Krupa. To czytelna sugestia hojniejszych dywidend lub skupu akcji, na którą inwestorzy z GPW zwykle reagują entuzjastycznie.

Branża windykacyjna łapie zadyszkę

Słabszy raport Kruka to sygnał dla całego sektora zarządzania wierzytelnościami, który przez ostatnie lata korzystał z taniego finansowania i dużej podaży portfeli po pandemii. Niższe od planu spłaty w Hiszpanii i Rumunii pokazują, że zagraniczna ekspansja, będąca głównym motorem wzrostu grupy, bywa też źródłem zmienności wyników.

Reakcję rynku było widać już we wtorkowych notowaniach, gdy w dniu publikacji pełnego raportu akcje spółki należały do słabszych na szerokim rynku, kontrastując z rosnącymi bankami. Wstępne szacunki wyników Kruk podał już 16 października, więc część przeceny dokonała się wcześniej. Teraz uwaga analityków przeniesie się na czwarty kwartał, w którym spółka tradycyjnie domyka największe transakcje zakupu portfeli.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi