Dwie osoby zginęły, a dwie zostały ranne po ataku drona na pole naftowe Shaybah na wschodzie Arabii Saudyjskiej, poinformowała saudyjska agencja państwowa, powołując się na przedstawiciela ministerstwa energii. Jak pisze money.pl, obrona powietrzna przechwyciła maszynę lecącą w kierunku jednego z obiektów, a ofiary spowodowały spadające szczątki. Rynki zareagowały natychmiast: ropa Brent podrożała o 2,15 proc., do 111,16 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI o 1,92 proc., do 99,02 dolarów.
Pole na pustyni, nerwy na giełdach
Shaybah leży na pustyni Rub al-Chali, około 10 km od granicy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, i należy do kluczowych aktywów wydobywczych koncernu Saudi Aramco. Według saudyjskich władz atak nie wpłynął na eksploatację złoża. Mimo to inwestorzy potraktowali incydent jako przypomnienie, że infrastruktura naftowa największego eksportera ropy na świecie znajduje się w zasięgu wrogich dronów. Sprawcy ataku oficjalnie nie wskazano, choć od kilku miesięcy cele w Arabii Saudyjskiej ponownie atakują wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti.
Nerwowość ma szerszy kontekst. Dostawy ropy z Bliskiego Wschodu od miesięcy zakłóca wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem, która wkrótce wejdzie w dziewiąty miesiąc. Tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz wyłączają transpondery, by uniknąć wykrycia, a ładunki pokonują cieśninę w konwojach. „Liczba ataków na statki handlowe w cieśninie Ormuz gwałtownie wzrosła w ostatnich tygodniach” ocenili analitycy Morgan Stanley, dodając, że mimo wszystko przepływy ropy przez cieśninę pozostają stabilne.
Zobacz również:
BIZNES · 23.10.2026Paliwowy gigant skasuje 1,6 mld zł z wyniku. W tle wielka inwestycja chemicznaEksport wrócił niemal do normy, ceny nie
Paradoksalnie sam wolumen dostaw z regionu wygląda coraz lepiej. Według firmy analitycznej Kpler w tygodniu zakończonym 18 października dostawy ropy i kondensatu z Zatoki Perskiej sięgnęły szczytowo 24,6 mln baryłek dziennie, a październikowa średnia to na razie 16,7 mln baryłek. Konkurencyjna Vortexa szacuje ten miesiąc ostrożniej, na 15,4 mln baryłek dziennie. Obie firmy przyjmują, że przed wybuchem konfliktu pod koniec lutego przepływy wynosiły co najmniej 18,5 mln baryłek dziennie, do pełnego odbudowania eksportu wciąż więc brakuje.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Notowania ropy | Cena za baryłkę | Zmiana od początku roku |
|---|---|---|
| Brent (ICE, dostawy grudniowe) | 111,16 USD | plus 82,7 proc. |
| WTI (NYMEX, dostawy grudniowe) | 99,02 USD | plus 72,5 proc. |
Źródło: money.pl, notowania z 22 października 2026 r.
Drogą baryłkę czuć na polskich stacjach
Skala tegorocznego rajdu cen robi wrażenie nawet na weteranach rynku. Brent podrożał od początku roku o 82,7 proc., a WTI o 72,5 proc. Dla Polski, która po odcięciu dostaw z Rosji opiera zaopatrzenie rafinerii w dużej mierze na ropie z Arabii Saudyjskiej i Morza Północnego, każdy skok notowań przekłada się na koszty importu i hurtowe ceny paliw.
Na razie polskich kierowców chroni rządowy pakiet Ceny Paliwa Niżej z obniżonym VAT i cenami maksymalnymi, które w ostatnich dniach nawet spadały dzięki mocniejszemu złotemu. Każdy kolejny incydent w Zatoce Perskiej testuje jednak trwałość tej osłony. Gdyby ataki zaczęły realnie ograniczać wydobycie lub eksport z Arabii Saudyjskiej, presja na notowania ropy wróciłaby z nową siłą, a wraz z nią pytanie, jak długo budżet państwa udźwignie finansowanie tarczy paliwowej.
