Francja płaci za dług najwięcej od 24 lat. Rynki czekają na werdykt Moody’s

Inwestorzy wyceniają pożyczanie pieniędzy Francji najdrożej od czasów, gdy w obiegu były jeszcze pierwsze banknoty euro. Jak podaje serwis tradingeconomics.com, rentowność francuskich obligacji 10-letnich wzrosła we wtorek do 5,00 proc., osiągając nowy szczyt 24 lat. Jeszcze rok temu wynosiła o około 1,65 pkt proc. mniej. Różnica rentowności wobec niemieckich Bundów rozszerzyła się do około 160 punktów bazowych i jest największa od kryzysu zadłużeniowego strefy euro sprzed ponad dekady.

- Reklama -

Budżet, którego nikt nie chce uchwalić

Bezpośrednim źródłem przeceny jest batalia o budżet na 2027 rok. Mniejszościowy rząd premiera Sebastiena Lecornu zaproponował niepopularne cięcia wydatków, które mają sprowadzić deficyt do 5 proc. PKB, ale parlamentarne podziały stawiają pod znakiem zapytania zdolność do przeprowadzenia tych planów. Francuski dług publiczny sięgnął 119 proc. PKB i jest najwyższy od czasów drugiej wojny światowej, a na przyszły rok rząd planuje rekordowe emisje obligacji o wartości 340 mld euro.

Napięcie podbija ulica. Przez francuskie miasta przetaczają się antyrządowe protesty, a władze wprowadziły w kilku z nich godziny policyjne. Na sobotę zapowiadane są kolejne demonstracje. Do tego dochodzi niepewność przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku, która zdaniem analityków ogranicza pole do jakichkolwiek oszczędności budżetowych.

Francuskie finanse pod presją Stan obecny
Rentowność obligacji 10-letnich 5,00 proc., najwyżej od 2002 r.
Premia wobec niemieckich Bundów ok. 160 pkt bazowych, najszerzej od kryzysu strefy euro
Dług publiczny 119 proc. PKB, najwyżej od II wojny światowej
Planowane emisje długu na 2027 r. rekordowe 340 mld euro
Cel deficytu na 2027 r. 5 proc. PKB

Źródło: tradingeconomics.com

W piątek werdykt Moody’s. Obniżka dolałaby oliwy do ognia

Najbliższym testem będzie piątkowy przegląd ratingu Francji przez agencję Moody’s. Obniżka oceny wiarygodności kredytowej zmusiłaby część funduszy do redukcji zaangażowania we francuskie papiery i mogłaby pogłębić wyprzedaż. Rynek już raz w tym miesiącu testował poziom 5 proc.: na początku października rentowność otarła się o tę granicę, by po kilku dniach cofnąć się w okolice 4,75 proc. Tym razem bariera pękła.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla strefy euro to problem znacznie większy niż lokalne kłopoty Paryża. Francja jest drugą gospodarką unii walutowej, a jej obligacje stanowią fundament portfeli europejskich banków, ubezpieczycieli i funduszy emerytalnych. Trwała przecena francuskiego długu podnosi koszty finansowania w całym regionie i ożywia pytania o mechanizmy ratunkowe, które strefa euro budowała po poprzednim kryzysie.

Ostrzeżenie także dla Warszawy

Francuska lekcja ma szczególne znaczenie dla Polski, której deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w 2025 roku 7,2 proc. PKB, a więc był wyraźnie wyższy niż ten, o który bije się rząd w Paryżu. Na razie polski dług, sięgający według GUS 59,6 proc. PKB, pozostaje daleko od francuskich poziomów i rynki traktują go łagodnie. Przykład Francji pokazuje jednak, jak szybko inwestorzy potrafią zmienić nastawienie wobec kraju, który odkłada porządkowanie finansów na później.

Francuskie 5 proc. to także sygnał dla kredytobiorców i inwestorów w całej Europie. Wyższe rentowności obligacji państw strefy euro z czasem przekładają się na koszt kredytu dla firm i gospodarstw domowych oraz na wyceny akcji. Jeśli piątkowa decyzja Moody’s okaże się negatywna, jesień na europejskich rynkach długu będzie jeszcze bardziej nerwowa.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi