GUS policzył dziurę w finansach państwa. 283 mld zł w jeden rok

283,6 mld zł. Tyle w jednym tylko 2025 roku wyniósł deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych, wynika z opublikowanych we wtorek danych GUS, przygotowanych w ramach październikowej notyfikacji fiskalnej. W relacji do PKB to 7,2 proc., a więc ponad dwukrotnie więcej, niż dopuszczają unijne reguły fiskalne. Dług całego sektora urósł na koniec 2025 roku do 2 bln 335,1 mld zł, czyli 59,6 proc. PKB, i zatrzymał się tuż pod progiem 60 proc. zapisanym w traktatach.

- Reklama -

Rewizja w dół, ale skala problemu bez zmian

Nowe dane są minimalnie lepsze od wiosennych. W kwietniowej notyfikacji GUS szacował deficyt za 2025 rok na 283,97 mld zł, czyli 7,3 proc. PKB, a dług na 59,7 proc. PKB. Po październikowym przeliczeniu deficyt okazał się o około 0,35 mld zł niższy, co pozwoliło zaokrąglić relację do PKB w dół, do 7,2 proc. Dla oceny stanu finansów państwa ta kosmetyka nie ma jednak większego znaczenia. Jak opisywał wiosną money.pl, był to drugi najwyższy deficyt w całej Unii Europejskiej.

Polska od 2024 roku jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, która wymaga przedstawienia Brukseli wiarygodnej ścieżki obniżania nierównowagi. Dane z notyfikacji przygotowywane są według europejskiej metodologii ESA2010, obejmują więc nie tylko budżet centralny, ale też samorządy oraz fundusze pozabudżetowe, w tym te finansujące zbrojenia. To właśnie dlatego wynik sektora jest znacznie gorszy od samego deficytu budżetu państwa.

Finanse sektora rządowego i samorządowego w 2025 r. Wartość Relacja do PKB
Deficyt sektora (notyfikacja październikowa) 283,6 mld zł 7,2 proc.
Deficyt sektora (notyfikacja kwietniowa) 283,97 mld zł 7,3 proc.
Dług sektora na koniec 2025 r. 2335,1 mld zł 59,6 proc.
Unijne wartości referencyjne deficyt i dług 3 proc. i 60 proc.

Źródło: GUS

Prezydent: dziury nie naprawia się awansem

Publikacja GUS zbiegła się z zaostrzeniem politycznego sporu o finanse państwa. Premier Donald Tusk podpisał we wtorek wniosek o powołanie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Prezydent Karol Nawrocki, cytowany przez bankier.pl, ocenił dzień później, że problemu deficytu nie rozwiąże się „bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada”. Mówił też, że dziura w finansach publicznych „nie może czekać na zmianę gospodarza” i że „nasz dom cierpi i będzie cierpiał”.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Prezydent wskazał przy tym na samorządy, które jego zdaniem odczuwają nierównowagę szczególnie mocno, bo dostają nowe zadania bez pieniędzy na ich realizację. Ze strony rządu padły zapewnienia, że Domański znakomicie wykonuje obowiązki, a wicepremier Krzysztof Gawkowski wyraził zdziwienie na sugestie blokowania nominacji. Zgodnie z konstytucją prezydent powołuje członków rządu na wniosek premiera.

Dług dobija do progu, odsetki rosną razem z nim

Dla rynku ważniejsza od politycznych przepychanek jest trajektoria długu. Relacja 59,6 proc. PKB oznacza, że przestrzeń do unijnego progu 60 proc. praktycznie zniknęła, a sektor wciąż generuje deficyt przekraczający 7 proc. PKB rocznie. Każdy kolejny rok z takim wynikiem powiększa dług o setki miliardów złotych i podnosi koszty jego obsługi, które konkurują w budżecie z wydatkami na zdrowie, obronność i samorządy.

Październikowa notyfikacja jest też punktem odniesienia dla Komisji Europejskiej, która ocenia realizację polskiej ścieżki wychodzenia z nadmiernego deficytu. Rząd deklaruje stopniowe ograniczanie nierównowagi w kolejnych latach, jednak dotychczasowe notyfikacje pokazują, że plany bywały bardziej optymistyczne od wyników. W kwietniu 2025 roku zakładano deficyt o około 1 pkt proc. niższy, niż ostatecznie pokazały dane. Wiarygodność tegorocznych założeń zweryfikują dopiero przyszłoroczne tabele GUS.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi