Niemiecka rodzina, która w maju dostała od banku ofertę kredytu na mieszkanie z oprocentowaniem 3,9 proc., dziś przy tym samym wniosku zobaczy na umowie 4,5 proc. Jak podaje money.pl za dziennikiem Bild, oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Niemczech jest najwyższe od szczytu kryzysu finansowego w 2009 r., czyli od 17 lat. Dane dotyczą najpopularniejszych nad Renem kredytów ze stopą stałą na 10 lat i pochodzą z analizy pośrednika finansowego Interhyp.
Dla domowych budżetów przeliczenie jest bolesne. Prezes Interhyp Jörg Utecht wyliczył, że ostatni wzrost stawek podnosi miesięczną ratę przeciętnego standardowego kredytu o prawie 200 euro. W skali roku oznacza to około 2400 euro dodatkowych kosztów, czyli ponad 10 tys. zł.
Młodzi Niemcy odpadają już na starcie
Wyższe raty to niejedyna bariera. Według cytowanej przez Bild największej publicznej kasy budowlanej Landesbausparkasse Süd młodym osobom i rodzinom najczęściej brakuje wymaganego wkładu własnego. Do tego dochodzą wysokie koszty budowy oraz opłaty towarzyszące zakupowi, które w Niemczech potrafią pochłonąć kilka procent wartości nieruchomości.
Zainteresowanie zakupem mieszkań słabnie, mimo że ceny nieruchomości pozostają wysokie. Rynek, który przez dekadę rozpędzały niemal darmowe kredyty, musi się przyzwyczaić do zupełnie innych realiów finansowania.
Zobacz również:
FINANSE · 20.10.2026800 plus bez corocznych wniosków. ZUS sam przedłuży wypłaty od tej datyWojna z Iranem podbija koszt pieniądza
Źródłem problemu nie jest polityka Europejskiego Banku Centralnego, lecz rynek obligacji. Jak tłumaczy Bild, wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem podbija ceny energii i podsyca obawy o powrót inflacji, więc inwestorzy żądają wyższego wynagrodzenia za pożyczanie pieniędzy na długie terminy. Rosnące rentowności przekładają się wprost na oprocentowanie kredytów hipotecznych ze stałą stopą.
Utecht spodziewa się wyraźnego spadku stawek dopiero wtedy, gdy sytuacja wokół Iranu trwale się ustabilizuje. Zastrzega przy tym, że na razie nic na to nie wskazuje.
Polski kredytobiorca może tylko pomarzyć o 4,5 proc.
Z perspektywy znad Wisły niemiecki „szok” wygląda jednak jak okazja. Według przytaczanych przez money.pl wyliczeń totalmoney.pl oprocentowanie stałe kredytów hipotecznych w Polsce mieści się w przedziale od 6,12 do 7,49 proc. dla kredytu na nieruchomość wartą 450 tys. zł przy wkładzie własnym 45 tys. zł.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Kraj | Oprocentowanie stałe kredytu hipotecznego |
|---|---|
| Niemcy (stopa stała na 10 lat) |
4,5 proc. |
| Polska (oferty stóp stałych) |
6,12-7,49 proc. |
Źródło: money.pl za Bild i Interhyp, totalmoney.pl.
Kierunek zmian jest przy tym w obu krajach podobny. W Polsce banki również podnoszą w ostatnich tygodniach stawki oprocentowania okresowo stałego, co według danych bankier.pl obniżyło w październiku średnią zdolność kredytową rodziny z dochodem 15 tys. zł netto o około 30 tys. zł, do 1,12 mln zł. Tanieją za to kredyty ze stopą zmienną, bo sektor przechodzi na wskaźnik POLSTR, niższy od WIBOR-u o około 0,3 pkt proc.
Niemiecki rynek ma dla polskich kredytobiorców jeszcze jedno znaczenie. To największa gospodarka strefy euro i punkt odniesienia dla całego europejskiego rynku finansowania mieszkań. Jeśli obawy o inflację utrzymają wysokie rentowności obligacji na dłużej, trudno liczyć na to, że koszt kredytu w Polsce będzie spadał szybciej niż u sąsiada. Na razie przewaga Niemców topnieje, ale wciąż pozostaje znacząca, bo nawet po rekordowej podwyżce płacą za kredyt mniej, niż polski klient płacił kiedykolwiek w ostatnich latach.
