Premier Węgier Peter Magyar przedstawił w poniedziałek w parlamencie projekt budżetu na 2027 rok i nazwał go budżetem „sprawiedliwości i rozwoju”. Jak podaje bankier.pl za PAP, dokument zakłada obniżenie podatku dochodowego od płacy minimalnej do 9 proc. oraz niższy PIT dla wszystkich zarabiających poniżej 680 tys. forintów miesięcznie, czyli około 1900 euro. Z obniżki skorzysta od 1 stycznia niemal 2,5 mln Węgrów.
Pracownik na minimalnej zyska 660 euro rocznie
Rządowe wyliczenia pokazują skalę zmiany. Osoba zarabiająca płacę minimalną zyska na niższym podatku 20 tys. forintów miesięcznie, czyli 240 tys. forintów rocznie, co odpowiada około 660 euro. Co istotne, pieniądze te trafią do kieszeni pracowników bez podnoszenia pensji zasadniczej, a więc bez dodatkowego obciążania pracodawców. Utrzymane zostaną przy tym dotychczasowe ulgi dla młodych oraz matek, w tym pełne zwolnienie z podatku dla matek poniżej 30. roku życia.
Budżet idzie jednak znacznie dalej. Zasiłki rodzinne mają zostać podwojone, na co rząd przeznaczy dodatkowe 300 mld forintów, czyli 828 mln euro. Minimalna emerytura wzrośnie czterokrotnie, do 120 tys. forintów miesięcznie, a świadczenia z tytułu niepełnosprawności pójdą w górę o 10 proc. Podwyżki średnio o 15 proc. dostaną też pracownicy służb porządkowych i organów ścigania, łącznie około 84 tys. osób.
Pierwszy budżet po zmianie władzy
Projekt ma wymiar polityczny, bo to pierwszy pełny budżet przygotowany przez rząd Magyara, który odsunął od władzy ekipę Viktora Orbana. „Po poprzednim reżimie odziedziczyliśmy kraj wyczerpany, zrujnowany i rozgrabiony” mówił premier w parlamencie, określając dokument mianem pierwszego budżetu od czasu zmiany ustroju. Podwojenie zasiłków rodzinnych nazwał realizacją kluczowego zobowiązania wyborczego.
W projekcie znalazły się też pieniądze na inwestycje. Wydatki na gospodarkę wodną i projekty środowiskowe finansowane z funduszy unijnych wzrosną z 49 mld do 221 mld forintów, a 100 mld forintów z unijnych środków trafi na wzmocnienie sieci elektroenergetycznej. Łącznie na rozwój sieci, energetykę wiatrową, magazyny energii i geotermię rząd chce przeznaczyć 868 mld forintów, czyli równowartość 2,4 mld euro. Dokument trafi w tym tygodniu do Rady Fiskalnej, a pod koniec miesiąca do parlamentu.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
W Polsce minimalna urośnie o 3 proc. i ani grosza ulgi
Zestawienie z polskimi realiami jest pouczające. Rozporządzenie Rady Ministrów z 14 września przesądziło, że płaca minimalna wzrośnie w Polsce od 1 stycznia 2027 roku do 4950 zł brutto, o 144 zł, czyli o 3 proc. To najniższa procentowa podwyżka od lat, a związki zawodowe domagały się kwoty 5200 zł. Minimalna stawka godzinowa dla zleceniobiorców wyniesie 32,30 zł.
Polski rząd nie planuje przy tym obniżek podatków dla najmniej zarabiających, a parametry PIT, w tym kwota wolna i progi, pozostają zamrożone od kilku lat. Węgierski eksperyment będzie więc ciekawym testem, czy ulgi podatkowe mogą zastąpić wyścig podwyżek płacy minimalnej, który w Polsce w ostatnich latach wywindował koszty pracy najmniej wykwalifikowanych pracowników i stał się jednym z głównych zarzutów małych firm wobec państwa.
Dla węgierskich finansów publicznych hojność nowego rządu oznacza oczywiście koszty, a ich sfinansowanie będzie zależeć od kondycji gospodarki i napływu odblokowanych funduszy unijnych. Ekonomiści zwracają uwagę, że Budapeszt od lat balansuje na granicy nadmiernego deficytu, więc ostateczny kształt budżetu może jeszcze ewoluować w toku prac parlamentarnych.

