Między 5 a 14 października ankieterzy GUS przepytali 1369 osób o to, jak oceniają swoje finanse i stan polskiej gospodarki. Wynik tej rozmowy jest najsłabszy od wiosny. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej spadł do minus 14 pkt, o 3,2 pkt w porównaniu z wrześniem. Rok temu, w październiku 2025 roku, wskaźnik był o 3,1 pkt wyżej. W badaniu, w którym wartości mieszczą się w przedziale od minus 100 do plus 100, każdy odczyt poniżej zera oznacza przewagę pesymistów nad optymistami.
Strach o gospodarkę, nie o własny portfel
Najciekawsze w październikowych danych jest to, czego Polacy boją się najbardziej. Największy spadek, o 7,6 pkt, GUS odnotował w ocenach przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju, a o 6,9 pkt spadła ocena obecnej kondycji gospodarki. To właśnie te dwie składowe pociągnęły cały wskaźnik w dół. Pogorszenie dotyczy więc przede wszystkim tego, jak konsumenci patrzą na gospodarkę jako całość, a nie na własne finanse.
Oceny domowych budżetów trzymają się bowiem znacznie lepiej. Ocena przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego obniżyła się zaledwie o 0,5 pkt, a obecnej o symboliczne 0,1 pkt. Skłonność do ważnych zakupów osłabła o 1,3 pkt. Polacy wciąż więc kupują i nie widzą zapaści we własnych portfelach, ale coraz gorzej oceniają otoczenie, w którym przyszło im gospodarować.
Zobacz również:
FINANSE · 20.10.2026Lokatorzy dostają listy od spółdzielni. Ogrzewanie zjada już połowę czynszuBlisko tegorocznego dna z kwietnia
Październikowy odczyt plasuje się tuż obok najsłabszego wyniku tego roku. W kwietniu wskaźnik spadł do minus 14,1 pkt, po czym w maju odbił do minus 11,3 pkt. Jeszcze we wrześniu wynosił minus 10,8 pkt, co oznaczało umiarkowany, stabilny pesymizm. Jeden miesiąc wystarczył, by nastroje wróciły w okolice wiosennego dołka.
| Miesiąc 2026 r. | Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej | Skala pesymizmu |
|---|---|---|
| luty | minus 9,1 pkt | |
| kwiecień | minus 14,1 pkt | |
| maj | minus 11,3 pkt | |
| wrzesień | minus 10,8 pkt | |
| październik | minus 14,0 pkt |
Źródło: GUS
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Drogie paliwo i spór o budżet w tle
Konsumenci mają powody, by patrzeć na gospodarkę nerwowo. Ceny ropy Brent utrzymują się w okolicach 110 dolarów za baryłkę, a obowiązujące w połowie października ceny maksymalne paliw wynosiły, jak podaje auto-swiat.pl, 7,06 zł za litr benzyny Pb95 i 8,02 zł za litr oleju napędowego. Rząd amortyzuje te poziomy pakietem obniżek VAT i akcyzy, ale wysokie ceny na stacjach pozostają codziennym doświadczeniem milionów kierowców.
Do tego dochodzi coraz głośniejszy spór o stan finansów państwa. We wtorek GUS opublikował dane o deficycie i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych, a politycy otwarcie spierają się o sposób domknięcia dziury budżetowej. Takie tło nie pomaga w ocenach przyszłości gospodarki, nawet jeśli bieżąca kondycja domowych finansów pozostaje stabilna.
Dla handlu i usług kluczowe będzie to, czy ostrożność konsumentów przełoży się na faktyczne wydatki w końcówce roku. Na razie składowa dotycząca ważnych zakupów spadła nieznacznie, a sezon przedświąteczny tradycyjnie podbija sprzedaż detaliczną. Październikowe badanie GUS pokazuje jednak wyraźnie, że zaufanie konsumentów do gospodarki jest dziś najkruchszym elementem koniunktury.
