Zamiast list zwolnień grupowych propozycja nie do odrzucenia dla tych, którzy sami rozważali zmianę. Microsoft uruchamia program dobrowolnych odejść, który może objąć około 60 tys. pracowników w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Indiach i Wielkiej Brytanii, jak podaje telewizja CNBC, na którą powołuje się PAP Biznes. To jedna z największych tego typu operacji w historii branży technologicznej.
Odprawa zamiast zwolnienia
Formuła dobrowolnych odejść oznacza, że koncern oferuje pieniądze pracownikom, którzy sami zdecydują się rozstać z firmą. Microsoft testował ten mechanizm już wiosną. W kwietniu CNBC ujawniła wewnętrzną notatkę szefowej działu kadr Amy Coleman o programie dla amerykańskich pracowników, w którym do odejścia za odprawą uprawnieni byli zatrudnieni, których wiek i staż sumowały się do co najmniej 70 lat.
Tamten program był adresowany do stanowisk od poziomu starszego dyrektora w dół i, jak pisał wówczas serwis Engadget, mógł objąć do 7 proc. amerykańskiej załogi. Obecna odsłona jest nieporównanie szersza, bo obejmuje cztery kraje i pulę pracowników liczoną w dziesiątkach tysięcy. Firma przedstawia ją jako możliwość odejścia „na własnych warunkach”.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 26.10.2026Gigant streamingu bierze się za współdzielenie kont. Kara to roczna blokadaCięcia w cieniu miliardów na AI
Oferta hojnych odpraw nie bierze się z nadmiaru dobrego serca. Microsoft od dwóch lat przeprowadza kolejne fale redukcji, a w samym 2025 roku pracę w koncernie straciło około 15 tys. osób. Równolegle firma wydaje bezprecedensowe kwoty na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Według danych przytaczanych przez Engadget nakłady inwestycyjne tylko w jednym kwartale 2026 roku sięgnęły 37,5 mld dolarów.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Analitycy od miesięcy wskazują na prosty mechanizm: każdy miliard wydany na centra danych i chipy musi być zrównoważony oszczędnościami gdzie indziej, a największą pozycją kosztową pozostają pensje. Dobrowolne odejścia pozwalają przy tym uniknąć wizerunkowych kosztów masowych zwolnień i procesów, które towarzyszą redukcjom w Europie.
Branża zwalnia, choć zarabia krocie
Microsoft nie jest wyjątkiem. Wielkie koncerny technologiczne ścigają się w inwestycjach w AI i jednocześnie odchudzają zespoły, których zadania przejmuje automatyzacja. Paradoks polega na tym, że fala redukcji przetacza się przez firmy notujące rekordowe przychody, a inwestorzy nagradzają każdą zapowiedź dyscypliny kosztowej wzrostem kursu.
Dla rynku pracy w IT, także w Polsce, to sygnał, że okres gwarantowanej stabilności w globalnych korporacjach się skończył. Specjaliści, którzy jeszcze trzy lata temu przebierali w ofertach, dziś konkurują o stanowiska z tysiącami zwalnianych kolegów z USA i Europy Zachodniej. Skala chętnych na odprawy Microsoftu pokaże, jak załoga giganta ocenia swoje szanse w nowej rzeczywistości.
