Pięć lądowych farm wiatrowych i portfel magazynów energii w budowie mogą wkrótce zmienić właściciela. Hiszpańska Iberdrola, jeden z największych koncernów energetycznych w Europie, pracuje z doradcami nad sprzedażą całej swojej polskiej działalności, poinformowała agencja Bloomberg, powołując się na osoby znające sprawę. Doniesienia przytaczają także PAP Biznes i portal wnp.pl.
Wiatraki o mocy 213 MW i gigawat w magazynach
Na sprzedaż ma trafić wszystko, co koncern zbudował nad Wisłą. Iberdrola posiada w Polsce pięć lądowych farm wiatrowych o łącznej mocy 213 MW, a równolegle rozwija portfel bateryjnych magazynów energii o mocy około 1 GW. Według jednego ze źródeł agencji wartość aktywów może sięgać 400 mln euro.
To właśnie magazyny energii mogą być najciekawszym kąskiem dla kupujących. Polski rynek magazynowania przeżywa inwestycyjny boom, bo szybki przyrost mocy w fotowoltaice i wietrze wymaga stabilizowania sieci, a projekty z wygranymi aukcjami rynku mocy zapewniają przewidywalne przychody na lata.
Rozmowy na wstępnym etapie
Bloomberg zastrzega, że proces jest na wczesnym etapie i Hiszpanie mogą jeszcze zmienić zdanie. „Rozmowy są wciąż na wstępnym etapie”, przyznają osoby zbliżone do spółki, cytowane w doniesieniach agencji. Na razie nie wiadomo, kto doradza koncernowi przy transakcji ani którzy inwestorzy mogliby stanąć do rywalizacji o polskie aktywa.
Iberdrola nie komentuje doniesień. Historia pokazuje jednak, że koncern potrafi podejmować radykalne decyzje w sprawie polskiego rynku. Hiszpanie już raz wycofali się znad Wisły, sprzedając swoje ówczesne aktywa wiatrowe, by wrócić do inwestowania w tej dekadzie.
Zobacz również:
BIZNES · 25.10.2026Tyle kosztuje szkolenie pilota. Szef Enter Air mówi, kiedy się zwracaSieci ważniejsze niż wiatraki
Potencjalne wyjście z Polski wpisuje się w szerszą strategię grupy, która porządkuje portfel i pozbywa się aktywów uznanych za niestrategiczne. Priorytetem Iberdroli stały się regulowane sieci elektroenergetyczne, na które trafia obecnie większość inwestycji koncernu. Stabilne, taryfowane przychody z dystrybucji i przesyłu są dziś na rynkach cenione wyżej niż ekspozycja na zmienne ceny energii z wiatru i słońca.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
W tej układance stosunkowo niewielki polski portfel wytwórczy przestaje mieć dla Hiszpanów znaczenie. Dwustu kilkunastu megawatów wiatru nie da się porównać z dziesiątkami gigawatów, którymi grupa zarządza globalnie, a kapitał uwolniony ze sprzedaży można przeznaczyć na sieci na kluczowych rynkach.
Test apetytu inwestorów na polskie OZE
Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie jednym z ciekawszych testów wyceny polskich aktywów odnawialnych od miesięcy. Rynek uważnie obserwuje, czy kwota bliska 400 mln euro za pakiet łączący działające wiatraki z projektami magazynów okaże się osiągalna.
Dla polskiej energetyki zmiana właściciela farm nie oznacza zmian w produkcji, bo elektrownie pozostaną w systemie niezależnie od tego, kto będzie zbierał przychody z ich pracy. Rozstrzygnie się za to, czy aktywa trafią do krajowego gracza, czy do kolejnego zagranicznego funduszu szukającego ekspozycji na jeden z najszybciej rosnących rynków energii w Europie.
