Przed elektrociepłownią w Nowym Dworze Mazowieckim Mateusz Morawiecki ostrzegał w poniedziałek, że nadchodząca zima będzie „rekordowo droga”, a problemy z cenami ciepła i prądu dotkną miliony rodzin oraz firmy. Jak relacjonuje bankier.pl, były premier, dziś związany z formacją Rozwój Plus, przedstawił pakiet propozycji, którego najgłośniejszym punktem jest audyt największego polskiego koncernu paliwowego.
Monopolista pod lupą i trzy źródła gazu
Morawiecki chce, by audyt sprawdził, po jakiej cenie Orlen kupuje gaz z poszczególnych kierunków: z wydobycia krajowego, przez gazociąg Baltic Pipe oraz terminal LNG w Świnoujściu. Na tej podstawie ceny dla odbiorców miałyby wrócić do poziomów proporcjonalnych do kosztów pozyskania surowca ze wszystkich źródeł łącznie.
Były premier nazwał Orlen „potężnym monopolistą”, który w połowie należy do zagranicznych funduszy, i zarzucił spółce „gigantyczną marżę” na gazie. Jego zdaniem ścięcie marż koncernu pozwoliłoby na natychmiastową obniżkę cen błękitnego paliwa jeszcze przed szczytem sezonu grzewczego.
Prąd tańszy nawet o 35 proc. i VAT ścięty do 5 proc.
Drugi filar propozycji dotyczy energii elektrycznej i nawiązuje do projektu prezydenta Karola Nawrockiego, który trafił do Sejmu 12 listopada 2025 roku. Zakłada on, że gospodarstwa domowe płaciłyby za prąd około 33 proc. mniej, a firmy około 20 proc. mniej, między innymi dzięki zniesieniu opłat doliczanych do rachunków: mocowej, OZE, kogeneracyjnej i przejściowej. Na poniedziałkowej konferencji mowa była o obniżce cen prądu o 30 do 35 proc.
Do tego dochodzi postulat obniżki VAT na paliwa grzewcze i energię z 23 do 5 proc. Rachunek za tak szeroki pakiet nie byłby jednak symboliczny. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty szacował koszt samego projektu prezydenckiego na około 50 mld zł rocznie, a projekt dwukrotnie wracał do prezydenta z powodu braku wskazania źródeł finansowania.
Zobacz również:
BIZNES · 25.10.2026Narodowy przewoźnik niemal bez etatów. Co dziesiąty pilot na umowie o pracęPellet z tartaków i węgiel z aukcji
W pakiecie znalazły się też pomysły na tańsze ogrzewanie domów jednorodzinnych. Rozwój Plus przekonuje, że większa dostępność surowca z odpadów tartacznych i przeróbki drewna wyraźnie obniżyłaby ceny pelletu. Poseł Piotr Uściński krytykował przy tym Lasy Państwowe za ograniczenia w pozyskiwaniu drewna, bo bez drewna konstrukcyjnego brakuje wiórów do produkcji pelletu.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
W przypadku węgla propozycje obejmują grupy zakupowe organizowane przez samorządy oraz otwarte aukcje importowe. Osobny projekt pod nazwą Tanie Ogrzewanie forsuje PiS: zakłada on obniżenie VAT na węgiel, brykiet i pellet z 23 do 8 proc. oraz na energię elektryczną i ciepło do 5 proc. Przemysław Czarnek domagał się jego natychmiastowego wprowadzenia, a Mariusz Błaszczak bezskutecznie wnioskował o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu w tej sprawie.
Projekty utknęły między Sejmem a prezydentem
Polityczna licytacja na obniżki trwa, ale żaden z dużych projektów nie stał się dotąd prawem. Jeden z projektów dotyczących cen prądu utknął w komisji kierowanej przez posła PiS Marka Suskiego, a projekt prezydencki Czarzasty określał we wrześniu mianem lokatora „marszałkowskiej zamrażarki”. Rząd odpowiada, że działa innymi narzędziami.
Od 3 października obowiązuje trzecia edycja pakietu paliwowego z cenami maksymalnymi na stacjach i obniżonym do 8 proc. VAT na paliwa płynne, finansowana z 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Koszt tego programu szacowany jest na około 5 mld zł do końca 2026 roku. Spór o to, kto i za czyje pieniądze obniży Polakom rachunki za ciepło i prąd, wchodzi więc w decydującą fazę dokładnie wtedy, gdy zaczyna się sezon grzewczy.
