Największy producent samochodów elektrycznych świata stał się persona non grata w najważniejszej amerykańskiej bazie lotniczej Azji Wschodniej. Dowództwo bazy Kadena na japońskiej Okinawie ogłosiło w piątek zakaz używania pojazdów chińskiego koncernu BYD na swoim terenie, o czym informuje PAP, na którą powołuje się forsal.pl. Zakaz zacznie obowiązywać już w poniedziałek 26 października, co wynika z doniesień południowokoreańskiej agencji Yonhap.
Baza zwana kluczem do Pacyfiku
Kadena to nie jest zwykła instalacja wojskowa. Baza na Okinawie, nazywana kluczem do Pacyfiku, jest największym i najważniejszym obiektem amerykańskich sił powietrznych w Azji Wschodniej, a jej położenie czyni ją filarem ewentualnej odpowiedzi na kryzys wokół Tajwanu. Rzeczniczka bazy podpułkownik Alli Stormer oświadczyła, że ryzyko związane z chińskimi pojazdami jest niedopuszczalne i niemożliwe do ograniczenia, zarówno dla personelu, jak i dla misji bazy. Nie sprecyzowała przy tym, jakie konkretnie zagrożenia przesądziły o decyzji.
Współczesne samochody elektryczne to w praktyce jeżdżące komputery z kamerami, mikrofonami, modułami GPS i stałą łącznością z serwerami producenta. W przypadku aut chińskich koncernów amerykańscy wojskowi od dawna obawiają się, że dane o lokalizacji, trasach i rozmowach mogłyby trafiać do Pekinu. BYD nie odpowiedział na prośbę agencji Reuters o komentarz do decyzji bazy.
Zobacz również:
TECHNOLOGIE · 24.10.2026Amerykanie boją się powtórki z 2008 roku. Tym razem przez wydatki na AIPentagon wpisał BYD na czarną listę już w czerwcu
Piątkowy zakaz nie wziął się znikąd. W czerwcu Pentagon umieścił BYD, a obok niego Alibabę, Baidu i producenta elektryków NIO, na liście podmiotów wspierających zdaniem amerykańskiego resortu obrony chińską armię. Koncern z Shenzhen odrzucił te zarzuty i zapowiedział kroki prawne w obronie swoich interesów. Wpis na listę nie oznacza automatycznych sankcji, ale w praktyce zamyka firmom drogę do kontraktów związanych z amerykańskim wojskiem i uruchamia lawinę takich decyzji jak ta z Okinawy.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Chiny stosowały identyczną broń. W 2021 roku Pekin zakazał wjazdu tesli na teren części obiektów rządowych, powołując się na obawy o kamery w autach amerykańskiego producenta. Ograniczenia zniesiono dopiero w 2024 roku, gdy Tesla spełniła chińskie wymogi dotyczące przechowywania danych.
Lider sprzedaży elektryków z rosnącym problemem
Zakazy w instalacjach wojskowych to wizerunkowy cios w moment rozpędzonej ekspansji. W 2025 roku BYD wyprzedził Teslę w globalnej sprzedaży samochodów elektrycznych, a w lipcu wprowadził na japoński rynek elektryczny model Racco, mierząc w segment miejskich aut kei. Chiński koncern mocno rośnie także w Europie i w Polsce, gdzie chińskie marki odpowiadają już za blisko 16 proc. rejestracji nowych aut, o czym pisaliśmy na bnbn.pl w ubiegłym tygodniu.
Dla kierowców flotowych i prywatnych nabywców chińskich elektryków militarne zakazy nie mają bezpośrednich skutków. Pokazują jednak, w którą stronę wieje wiatr: auta stały się elementem rywalizacji technologicznej mocarstw, a pytania o to, dokąd płyną dane z pojazdów, będą wracać przy każdym kolejnym przetargu, także tym cywilnym. Jeśli spór się zaostrzy, chińscy producenci mogą mieć pod górkę również na rynkach sojuszników USA, do których należy Polska.
