Klient, który w czerwcu kupił pieczywo, tabliczkę czekolady i płyn do naczyń, zapłacił za nie wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Ale ten sam paragon krył zaskakujący wyjątek, bo kostka masła była tańsza nie o kilka groszy, lecz o ponad jedną trzecią. Za tym rozjazdem cen stoi kilka zjawisk, które ceny jednych produktów wywindowały, a innych zepchnęły w dół.
Z badania „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, przygotowanego przez pracownię UCE Research i Uniwersytet WSB Merito, wynika, że przeciętnie towary codziennego użytku podrożały w czerwcu o 2,7 proc. rok do roku. Analitycy porównali w tym celu blisko 100 tys. cen regularnych i promocyjnych. Za tą uśrednioną liczbą kryją się jednak ogromne różnice między kategoriami.
Chemia i pieczywo na czele, masło w głębokim dole
Najwięcej płacimy dziś za produkty, które z jedzeniem mają niewiele wspólnego. Na szczycie zestawienia znalazła się chemia gospodarcza, a tuż za nią pieczywo i słodycze. Na drugim biegunie są tłuszcze, gdzie przecena sięga kilkunastu, a w przypadku masła nawet kilkudziesięciu procent.
| Kategoria | Zmiana r/r | |
|---|---|---|
| Chemia gospodarcza | +6,1 proc. | |
| Pieczywo | +5,3 proc. | |
| Słodycze i desery | +5,2 proc. | |
| Środki higieny osobistej | +5,1 proc. | |
| Ryby | +4,5 proc. | |
| Używki | +3,6 proc. | |
| Mięso i produkty sypkie | +3,4 proc. | |
| Napoje | +3,2 proc. | |
| Owoce | +2,7 proc. | |
| Wędliny | +2,2 proc. | |
| Artykuły dla dzieci | +1,9 proc. | |
| Karmy dla zwierząt | +1,5 proc. | |
| Warzywa | +0,8 proc. | |
| Dodatki spożywcze | -0,1 proc. | |
| Nabiał | -1,2 proc. | |
| Tłuszcze | -14,9 proc. | |
| Masło | -34,9 proc. |
Za drożyzną stoi czekolada i kryzys na Bliskim Wschodzie
Najsilniejsze podwyżki nie wzięły się z Polski. Jak tłumaczy Marcin Luziński, ekonomista Erste Banku, słodycze i desery znalazły się na szczycie rankingu z powodu wzrostu globalnych cen czekolady, choć jak zaznacza, ten efekt już stopniowo zanika. To pokazuje, że o cenie batonika w polskim sklepie decydują dziś notowania kakao na światowych giełdach.
Jeszcze ciekawiej wygląda pierwsze miejsce chemii gospodarczej. Zdaniem Luzińskiego chemia i środki higieny znalazły się w czołówce drożyzny ze względu na wzrost kosztów produkcji chemicznej w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie. Napięcia w tym regionie, przez pryzmat cen surowców, przekładają się więc na to, ile płacimy za proszek do prania czy pastę do zębów.
Zobacz również:
FINANSE · 29.07.2026Koszty budowy domu rosną najszybciej od blisko czterech lat. Winna nie jest cena materiałówMasło tańsze o jedną trzecią, choć produkcja rośnie
Największą zagadkę tego zestawienia stanowi masło, które potaniało o 34,9 proc. rok do roku, a cała kategoria tłuszczów o 14,9 proc. Kluczem jest tu podaż, bo produkcja masła w okresie od stycznia do maja 2026 roku była o 22 proc. wyższa niż rok wcześniej. Do tego produkcja oleju rzepakowego wzrosła o 16 proc., a słonecznikowego aż o 262 proc.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełPodobny mechanizm łagodzi ceny w innych działach. Jak wskazuje dr Maria Andrzej Faliński, były dyrektor POHID, import owoców i warzyw obniża średnią cenę tych kategorii. Tam, gdzie towaru na rynku przybywa, ceny odpuszczają, i to właśnie ten nadmiar podaży wyjaśnia, dlaczego akurat masło stało się symbolem taniejącego koszyka.
Ceny nie spadną, tylko zatrzymają się wyżej
Choć część kategorii wyraźnie tanieje, nie oznacza to powrotu do dawnych cen. Zdaniem dr Agnieszki Łopatki z Uniwersytetu WSB Merito bardziej prawdopodobny jest scenariusz stabilizacji na nowym, wyższym poziomie cen niż ich realnego spadku.
Ekspertka wskazuje, że sprzyjają temu tańsze surowce rolne, wygaśnięcie części wcześniejszych szoków kosztowych oraz silna konkurencja między sieciami handlowymi. W praktyce oznacza to, że koszyk zakupów przestaje szybko drożeć, ale poziom, do którego przez ostatnie lata przywykli klienci, pozostaje trwale wyższy niż przed falą podwyżek.
