Francuski gigant przymierza się do atomu w tym mieście. „Nie widzę przeszkód”

Wyścig o drugą polską elektrownię jądrową nabiera tempa, a jeden z trzech potencjalnych dostawców technologii właśnie odsłonił karty. Thierry Deschaux, dyrektor generalny przedstawicielstwa EDF w Polsce, ocenił, że dzisiaj nie widzi przeszkód, aby projekt jądrowy powstał w Koninie, choć francuski koncern wciąż nie ma wszystkich danych. Wypowiedź przytaczają wnp.pl i money.pl.

- Reklama -

Deklaracja ma spore znaczenie dla regionu, który od lat szuka pomysłu na życie po węglu brunatnym. Ministerstwo Energii wskazało dwie preferowane lokalizacje drugiej dużej elektrowni jądrowej: Bełchatów i Konin. Francuzi zapowiadają, że przygotują warianty inwestycji dla obu miejsc, a ostateczny wybór pozostawią polskiemu rządowi.

Woda przestała być problemem

Konin długo uchodził za lokalizację trudną ze względu na dostęp do wody niezbędnej do chłodzenia reaktorów. Jak wynika z informacji money.pl, region dysponuje jednak trzema źródłami: naturalnym ciągiem jezior, zalanymi wyrobiskami po kopalniach węgla brunatnego oraz Wartą wspieraną przez zbiornik Jeziorsko. EDF przekonuje przy tym, że jego reaktory zużywają najmniej wody i generują najmniej odpadów jądrowych w przeliczeniu na megawatogodzinę produkcji.

Francuzi grają też kartą przemysłową. Według wnp.pl koncern podkreśla, że przy budowie jego reaktorów na świecie pracowało już ponad 80 polskich firm, a rozmowy z rządem obejmują finansowanie, udział krajowego przemysłu i transfer technologii.

Trzej chętni, jeden kontrakt

O kontrakt na drugą elektrownię jądrową rywalizują w dialogu konkurencyjnym firmy ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady. Harmonogram rządu zakłada wybór partnera i technologii w 2027 r., rozpoczęcie budowy w 2032 r. i uruchomienie pierwszego bloku w 2040 r.

Etap drugiej elektrowni jądrowej Termin
Wybór partnera i technologii 2027 r.
Rozpoczęcie budowy 2032 r.
Uruchomienie pierwszego bloku 2040 r.

Źródło: Ministerstwo Energii, wnp.pl, money.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu w amerykańskiej technologii AP1000 Westinghouse’a. Zgodnie z aktualnym planem pierwszy reaktor ma zostać uruchomiony w 2036 r., a kolejne w latach 2037 i 2038. Druga siłownia to dla dostawców technologii ostatnia tak duża stawka na polskim rynku, stąd coraz śmielsze publiczne zabiegi o względy rządu i samorządów.

Region gra o miliardy i miejsca pracy

Dla Wielkopolski wschodniej elektrownia jądrowa oznaczałaby inwestycję, jakiej region nie widział od dekad, oraz podatki i miejsca pracy wypełniające lukę po zamykanych odkrywkach węgla brunatnego. O względy inwestorów zabiega jednak także Bełchatów, który dysponuje rozbudowaną infrastrukturą przesyłową po największej polskiej elektrowni węglowej i równie mocno potrzebuje następcy dla kończącego się biznesu.

- Reklama -

Dla odbiorców energii rozstrzygnięcie tej rywalizacji jest mniej istotne niż to, czy projekt w ogóle utrzyma tempo. Każdy rok opóźnienia drugiej elektrowni jądrowej wydłuża okres, w którym polski system energetyczny musi polegać na starzejących się blokach węglowych i drogim imporcie, a te koszty trafiają wprost do rachunków firm i gospodarstw domowych.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi